Na konferencji prasowej w Warszawie Schetyna oświadczył, że nie będzie ubiegał się o stanowisko przewodniczącego partii i rekomendował na tę funkcję Siemoniaka - obecnego wiceprzewodniczącego PO.
Kamiński zaznaczył, że wybory przewodniczącego PO są wewnętrzną sprawą tej partii. Ocenił jednak, że Siemoniak ma wszelkie kompetencje do tego, aby "zwieńczyć dzieło rozpoczęte przez Grzegorza Schetynę, który powiedział na niedawnej konferencji prasowej, że pod jego kierownictwem PO odniosła pasmo sukcesów z niewielkimi rzeczami, które nie wyszły".
"Widzę, że Tomasz Siemoniak chce tę misję kontynuować i zapewne ma do tego pełne możliwości" - dodał Kamiński.
Według niego, w interesie polskiej opozycji leży, aby PO miała stabilne i wiarygodne przywództwo. Ocenił, że duża liczba kandydatów ubiegających się o przywództwo w PO świadczy o wewnętrznej demokracji w tej partii.
Obok Siemoniaka o przywództwo w PO ubiegać się mają senator Bogdan Zdrojewski, europoseł Bartosz Arłukowicz oraz przewodniczący klubu KO Borys Budka. W piątek swą kandydaturę ma zgłosić także posłanka Joanna Mucha.
Pod koniec stycznia upływa czteroletnia kadencja Schetyny jako szefa partii. Następny przewodniczący, tak jak dotychczasowy lider (i podobnie jak Donald Tusk w 2013 r.) wybrany zostanie w drodze głosowania korespondencyjnego, w którym prawo udziału będą mieli wszyscy członkowie Platformy Obywatelskiej.
Zgodnie z grudniową uchwałą Rady Krajowej PO, pierwsza tura wyborów szefa Platformy odbędzie się 25 stycznia, ewentualna druga, jeśli byłaby potrzebna - 8 lutego. Aby zarejestrować kandydaturę na przewodniczącego potrzeba zebrać minimum podpisy 10 członków Rady Krajowej PO.