Dwaj wiceprzewodniczący Rady Dialogu Społecznego – przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda oraz prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak - przekazali pismo do prezydenta Andrzeja Dudy, w którym zwracają się do niego, "jako patrona dialogu społecznego, o przedłożenie inicjatywy zmiany ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów".
Celem takiej inicjatywy miałoby być "wprowadzenie jasnych zasad dotyczących składania oświadczeń lustracyjnych przez obecnych i przyszłych członków Rady Dialogu Społecznego". Zdaniem autorów pisma, to będzie miało pozytywny wpływ na funkcjonowanie i postrzeganie tego forum dialogu społecznego.
Piotr Duda i Cezary Kaźmierczak podkreślają również, że taka zmiana ustawy wiąże się z "potrzebą zapewnienia transparentności Rady Dialogu Społecznego, która posiada istotny wpływ na proces decyzyjny w państwie".
Rada Dialogu Społecznego została powołana w 2015 roku i zastąpiła Komisję Trójstronną. Głównym zadaniem Rady jest prowadzenie dialogu w celu zapewnienia warunków właściwego rozwoju społeczno-gospodarczego oraz zwiększenia konkurencyjności polskiej gospodarki i spójności społecznej.
Z mocy ustawy lustracyjnej urodzone przed 1 sierpnia 1972 r. osoby pełniące szeroko pojęte funkcje publiczne (oraz kandydaci do nich) składają oświadczenia, czy od 1944 r. do 1990 r. byli funkcjonariuszami, pracownikami lub tajnymi współpracownikami służb specjalnych. Ich prawdziwość bada pion lustracyjny IPN. Podejrzewając, że ktoś zataił związki ze służbami, kieruje sprawę do sądu. Osoba prawomocnie uznana przez sąd za "kłamcę lustracyjnego" nie może na czas od 3 do 10 lat pełnić funkcji publicznych. Ustawa nie zakazuje pełnienia stanowisk tym, którzy przyznają się do związków ze służbami PRL - decyzja należy do tego, kto powołuje na dany urząd lub też do wyborców.