Projekt uchwały w tej sprawie ma być wniesiony pod obrady rady miasta w przyszłym tygodniu. Nowe stawki opłat mają wejść w życie od kwietnia przyszłego roku. Podwyżkę umożliwia planowany wzrost płacy minimalnej, której wysokość jest podstawą do określania maksymalnych stawek opłat za parkowanie w miastach.
Wzrost opłat w zamiarze władz Lublina ma zniechęcać do wjeżdżania prywatnymi samochodami do śródmieścia i skłaniać do krótszego pozostawiania aut w strefie płatnego parkowania.
Opłata za pierwszą godzinę parkowania w ścisłym centrum, tzw. podstrefie A, wzrośnie z 3 zł do 3,90 zł, czyli będzie wynosiła 0,15 proc. płacy minimalnej, która od 1 stycznia przyszłego roku wzrośnie do 2,6 tys. zł. Za drugą godzinę parkowania w podstrefie A trzeba będzie zapłacić 4,60 zł, za trzecią – 5,50 zł, a za każda następną – 3,90 zł.
W podstrefie B, dalszej od ścisłego centrum, pierwsza godzina parkowania będzie kosztowała 2,50 zł, druga – 3 zł, trzecia 3,60 zł a każda następna – 2 zł. Z podstrefy B władze miasta planują wydzielić nową podstrefę C, obejmującą okolice ulic Zamojskiej i Rusałka, dotychczas mało wykorzystywane do parkowania, gdzie opłaty nie wzrosną. Nadal pierwsza godzina pozostawienia tam samochodu będzie kosztowała 2 zł, druga – 2,40 zł, trzecia 2,80 zł, a każda następna – 2 zł.
Wprowadzone mają być preferencyjne abonamenty dla mieszkańców, którzy płacą podatki w Lublinie oraz dla posiadaczy pojazdów niskoemisyjnych. Z opłat za parkowanie zwolnione będą hybrydowe samochody do krótkoterminowego wynajmu. Opłata za brak biletu parkingowego ma być podniesiona z 50 do 150 zł.
Prezydent Lublina zapowiedział też ograniczenie miejskich inwestycji z powodu mniejszych wpływów do budżetu miasta z podatku PIT, spodziewanych w przyszłym roku. Według szacunków, z powodu zmian prawnych w systemie podatkowym, z tego tytułu nie wpłynie do budżetu Lublina około 65 mln zł.
Ubytek wpływów z PIT – podał prezydent - powoduje też przenoszenie się mieszkańców do podmiejskich gmin. W ciągu minionych 10 lat liczba mieszkańców Lublina spadła o blisko 10 tys. osób, gdy w tym samym czasie w gminach ościennych przybyło prawie 9 tys. mieszkańców. Gdyby nie te zmiany, wpływy do budżetu Lublina w przyszłym roku byłyby wyższe o 90 mln zł.
Władze miejskie planują wprowadzenie tzw. karty lubelaka, upoważniającej do uzyskania zniżek, dla osób, które płacą podatek PIT w Lublinie. „