Wojewoda Bohdan Paszkowski spotkał się w Białymstoku z delegacją władz Łomży, m.in. z prezydentem tego miasta Mariuszem Chrzanowskim i przewodniczącą Rady Miejskiej Łomży Alicją Konopką.
Władze Łomży chcą, by wojewoda zmienił decyzję ws. przekształcenia szpitala wojewódzkiego w tym mieście w jednoimienny szpital zakaźny do opieki nad chorymi z koronawirusem. We wtorek radni przyjęli stanowisko w tej sprawie. "Wojewoda Paszkowski argumentował jednak, że nie jest to możliwe" - napisały władze Łomży w komunikacie po spotkaniu z wojewodą.
Szpital w Łomży oraz - na mocy decyzji wojewody z wtorku - szpital MSWiA w Białymstoku są wyznaczone do przekształcenia w zakaźne, które mają się zajmować pacjentami z koronawirusem. Jak ogłosił wojewoda, szpital w Łomży jest szpitalem pierwszego wskazania, do szpitala MSWiA mają trafiać pacjenci, gdy w Łomży nie będzie już miejsc.
Przeciwko przekształceniu szpitala w Łomży w zakaźny protestują mieszkańcy, personel placówki, tłumacząc, że w mieście nie ma innego szpitala, a placówka jest do bycia zakaźnym nieprzygotowana.
Łukasz Czech z biura prasowego prezydenta Łomży powiedział, że na spotkaniu u wojewody była mowa o tym, że pogotowie w mieście będzie doposażone. Dodał, że omawiano też pomysł, by ze szpitala w Łomży wydzielić jeden budynek i zorganizować tam SOR, gdzie mieszkańcy mogliby otrzymywać pomoc medyczną, mógłby to być też inny budynek. Jest planowane w czwartek spotkanie w tej sprawie.
Pełniący obowiązki dyrektora szpitala w Łomży Jacek Roleder powiedział Polskiemu Radiu Białystok, że decyzja o przekształceniu tej placówki w zakaźną jest "ostateczna i nie będzie zmieniona". Ocenił, że mimo "dużego napięcia", które jest w załodze szpitala, zaczyna on pracować.
Roleder poinformował, że do szpitala dotarł pierwszy transport z kombinezonami i innymi materiałami ochronnymi dla pracowników, będą kolejne, w drodze z Białegostoku są dwa respiratory. Zaczęły się także prace nad instalacją zabezpieczającą ścieki zakaźne w placówce, by mogły być dezynfekowane. MPWiK w Łomży informował, że szpital nie spełnia takich wymogów i zapowiadał możliwość odcięcia odpływu ścieków.
Dyrektor szpitala w Łomży podał, że obecnie jedna czwarta pracowników placówki jest na zwolnieniach lekarskich. Mówił, że rozwiązania wymaga też kwestia tych pracowników, którzy pracują w kilku placówkach. Dodał, że pracujący w Łomży będą dostawać dodatkowe środki, a ci, którzy będą się bali wracać do domów, będą mogli korzystać z noclegów w jednym z hoteli, ale trwają jeszcze rozmowy w tej sprawie.
W szpitalu nie ma jeszcze śluz, komór. Jacek Roleder podkreślił, że do Łomży mają trafiać nie wszyscy pacjenci z koronawirusem, ale tacy chorzy z tym wirusem, którzy będą wymagać np. zabiegów, operacji, dodatkowej pomocy. Dodał, że w placówce są już pacjenci z podejrzeniem koronawirusa.
W Podlaskiem dotychczas potwierdzono dwa przypadki koronawirusa. Mężczyzna i kobieta przebywają na oddziałach zakaźnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.