"Zagrożenia polegają na tym, że w związku ze strajkiem dyrektorzy nie będą w stanie skompletować zespołu nadzorującego. Oczywiście chciałbym, żeby takich sytuacji nie było, ale nie mogę ich wykluczyć. Nauczyciele nie deklarują swoim dyrektorom chęci udziału w pracach zespołu nadzorującego. Taką sytuację mamy obecnie, ale jutro nauczyciele mogą zawiesić strajk, ograniczyć czy wręcz z niego zrezygnować i stawią się do szkół, aby pracować"
- powiedział Gralik.
Przed kilkoma dniami Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy zamieściło na swojej stronie internetowej ogłoszenie, skierowane do osób posiadających kwalifikacje pedagogiczne, aby zgłaszały do zespołów egzaminacyjnych i nadzorujących.
Według danych z poniedziałku do kuratorium wypłynęło 200 zgłoszeń, ale z każdą godziną wpływają nowe, zarówno drogą mailową, jak i telefoniczną. Najwięcej zgłoszeń jest z Bydgoszczy - ponad 80. Najmniej zgłoszeń spośród dużych miast mamy z Grudziądza, gdzie potrzeby są duże, a zgłosiły się zaledwie dwie osoby.
Kurator oświaty zaznaczył, że informacje o zgłoszeniach osób chętnych do pracy w komisjach są przekazywane dyrektorom szkół, ale to oni będą decydować o zatrudnieniu. Do strajku - według danych kuratorium - w poniedziałek w regionie kujawsko-pomorskim przystąpiły 793 spośród 975 szkół, czyli 81,33 proc.