Jolanta Szczypińska, posłanka PiS, zmarła w sobotę przed południem, po ciężkiej chorobie. Miała 61 lat.
"Śmierć Jolanty Szczypińskiej zasmuciła wszystkich, którzy się z nią zetknęli. Jola chorowała i bardzo cierpiała. Wiemy o tym wszyscy i wszyscy życzyliśmy jej powrotu do zdrowia. Pamiętam ją jeszcze z lat 70', a także gdy w czasach Porozumienia Centrum razem działaliśmy tworząc zręby, struktury działalności publicznej, politycznej w Polsce" - powiedział Kuchciński dziennikarzom.
Marszałek Sejmu podkreślił, że Jolanta Szczypińska "zawsze była otwarta, potrafiła przełożyć to, czym pielęgniarka szpitalna, którą wcześniej była, może dzielić się z podopiecznymi". "Miała też to ciepło, ten dar traktowania wszystkich ludzi wokół siebie w sposób otwarty, wpierający, pomagający, z dobrym słowem" - zaznaczył.
"Taka w mojej pamięci pozostanie - bardzo miła, piękna i dobra Jola" - powiedział Kuchciński.
Jolanta Szczypińska była posłanką ze Słupska, z zawodu była pielęgniarką. W latach 80-tych zakładała "Solidarność" w Służbie Zdrowia w Słupsku. Działała w podziemiu.
Była posłanką na Sejm RP IV, V, VI, VII oraz obecnej kadencji. Pracowała w Komisji Zdrowia oraz Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych. Była wiceprzewodniczącą Klubu Parlamentarnego PiS.