Jak poinformowała Dagmara Mościńska z piotrkowskiej policji, mężczyzna usłyszał już zarzut kradzieży, za co grozi kara do 5 lat więzienia.
Według ustaleń policji, 26-latek za każdym razem działał w podobny sposób. Podjeżdżał do dystrybutora, tankował paliwo do pojemnika ukrytego w dostawczym renault i nie płacąc rachunku uciekał z terenu stacji. Posługiwał się kradzionymi tablicami rejestracyjnymi, a naklejkę z rzeczywistym numerem pojazdu znajdującą się na przedniej szybie zakrywał kartką papieru.
W czwartek 17 października zatankował 900 litrów oleju napędowego na jednej ze stacji paliw na terenie powiatu piotrkowskiego. Kiedy wsiadł do samochodu i zaczął uciekać, jeden z pracowników stacji zerwał papier, którym sprawca zakleił naklejkę z numerami pojazdu na szybie. Na podstawie tego dokumentu, którym okazała się faktura, policjanci szybko ustalili dane mężczyzny.
W miniony poniedziałek 26-latek został zatrzymany w jednym z mieszkań na ul. Wyzwolenia w Piotrkowie Trybunalskim. Na podstawie zabezpieczonych nagrań monitoringu ustalono, że jest on tą samą osobą, którą zarejestrowała kamera na stacji paliw.
Okazało się również, że w międzyczasie mężczyzna próbował podpisać umowę najmu swojego renault z przypadkową osobą.
26-latek usłyszał zarzut kradzieży oleju napędowego ze stacji paliw w Piotrkowie Trybunalskim, z terenu powiatu piotrkowskiego i radomszczańskiego. W sumie jego łupem padło ponad 2 tys. litrów paliwa. Mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma charakter rozwojowy.