Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Koronawirus: NOWE informacje o pacjencie z Sosnowca

Pacjent z sosnowieckiego szpitala św. Barbary, u którego potwierdzono zakażenie koronawirusem i który w średnio ciężkim stanie trafił na oddział zakaźny szpitala w Zawierciu, początkowo był leczony w Sosnowcu pod innym kątem: kardiologicznie – podał prezydent Sosnowca.

Autor:

Po tym, gdy u jednego z pacjentów potwierdzono koronawirusa, zamknięto na czas kwarantanny szpitalnej oddział chorób wewnętrznych i diabetologii sosnowieckiego szpitala św. Barbary, na którym leczonych jest ok. 50 osób. Czasowo zamknięto też szpitalny oddział ratunkowy, przez który przeszedł przyjmowany do szpitala pacjent.

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu to jeden z największych szpitali w województwie śląskim i kluczowy szpital ratunkowy - trafia tu większość ciężko poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych i górniczych w regionie. Obecnie - do czasu ponownego otwarcia SOR-u - osoby poszkodowane w wypadkach są kierowane do innych placówek.

Jak poinformował na konferencji prasowej w Sosnowcu prezydent tego miasta Arkadiusz Chęciński, chodzi o pacjenta w średnim wieku, sosnowiczanina. „Mamy wiedzę, że pracował na budowie, miał kontakt z wieloma osobami. Nie ma informacji, by miał być za granicą w ostatnim czasie czy spotykać się z kimś z zagranicy” - wskazał Chęciński.

Podkreślił też, że wobec kwarantanny w SOR-ze i na internie szpitala św. Barbary, obecnie to Sosnowiecki Szpital Miejski jest główną taką placówką dla mieszkańców miasta – zaapelował jednocześnie, aby nie zgłaszać się bezpośrednio do placówek ochrony zdrowia, także przychodni, poza sytuacjami szczególnymi. Przychodnie mają prowadzić teleporady.

Chęciński dodał, że na terenie Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego już od kilku dni obowiązuje absolutny zakaz odwiedzin – prawdopodobnie wstępna diagnoza zgłaszających się pacjentów będzie tam prowadzona przed szpitalem, w namiocie. Jednocześnie zaapelował o zdrowy rozsądek, ostrożność, uprzejmość, dbanie o osoby starsze i nieuleganie panice.

Jak informowała wcześniej dyrektor szpitala Alicja Cegłowska, w Sosnowcu pacjent ze stwierdzonym następnie koronawirusem był leczony w mieszczącym się na dziewiątym piętrze szpitala oddziale chorób wewnętrznych, połączonym organizacyjne z odziałem diabetologii. Obecnie na tym piętrze, gdzie znajdują się 63 łóżka, jest ok. 50 pacjentów, poddanych - wraz z lekarzem i pielęgniarkami - tzw. kwarantannie szpitalnej.

Do czasu wyjaśnienia sytuacji nie będzie przyjęć pacjentów - ani planowanych ani nagłych - do oddziału chorób wewnętrznych. Chorzy powinni kierować się do szpitala miejskiego. Konieczne było też czasowe zamknięcie SOR-u w św. Barbarze, przez który przeszedł pacjent przy przyjęciu. Jeszcze w czwartek cały personel ma zostać poddany badaniom w kierunku koronawirusa.

„Jeżeli te testy wypadną negatywnie, jutro będziemy mogli podjąć normalną pracę, w sensie przyjścia do pracy. Natomiast czekamy jeszcze na informację, kiedy pacjenci byliby przebadani. Gdyby przeszli testy i byłyby one ujemne, wtedy będziemy mogli ich stopniowo zwalniać do domu. Na razie nie mogą być wypisani"

- powiedziała dyr. Alicja Cegłowska.

Szpitalny oddział ratunkowy sosnowieckiego szpitala nie działa od środowego wieczoru. Pozostanie zamknięty do czasu przeprowadzenia dezynfekcji oraz wyjaśnienia sytuacji trojga lekarzy, którzy mieli kontakt z zakażonym pacjentem.

Szpital św. Barbary, znany też jako górniczy, to jedna z największych lecznic w województwie śląskim. Powstał w latach 80. ubiegłego wieku z myślą o ratowaniu górników - został wybudowany i wyposażony za pieniądze pochodzące z tej branży. Dziś służy wszystkim. To jedyne w regionie centrum urazowe. Rocznie w szpitalnym oddziale ratunkowym pomoc znajduje ponad 25 tys. pacjentów.

Wraz z 16 nowymi przypadkami, o których poinformowano w czwartek rano, łącznie w Polsce potwierdzono dotąd 47 przypadków zakażenia koronawirusem. W województwie śląskim zakażonych jest 11 osób - 5 przebywa w szpitalu w Raciborzu, 3 w Cieszynie, 2 w Zawierciu i jedna w Chorzowie.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska