"Informujemy, iż w dniu dzisiejszym grono Koła Parlamentarnego Polski 2050 powiększa się o kolejnego posła. Jest nim pan poseł Tomasz Zimoch, prawnik, dziennikarz, polityk, poseł na Sejm IX kadencji"
- głosi komunikat ruchu.
"Dołączam do Polski 2050, bo chcę zostawić moim dzieciom Polskę, z której będę dumny" - powiedział cytowany w komunikacie Zimoch, który na początku marca złożył rezygnację z członkostwa w klubie Koalicji Obywatelskiej.
"Chcę Polski demokratycznej, praworządnej i innowacyjnej. Aby móc ten cel zrealizować, niezbędna jest przebudowa centrum polskiej sceny politycznej. Wierzę, że Polska 2050 będzie liderem takiego nowego politycznego centrum"
- dodał.
Cytowana w komunikacie szefowa koła, posłanka Hanna Gill-Piątek zaznacza, że cieszy się na współpracę z Zimochem. "Posła Zimocha znam z jego inicjatyw społecznych podczas epidemii. Wierzę, że jego energia będzie mocnym wsparciem dla działań naszej parlamentarnej ekipy" - dodała.
W lutym do Polski 2050 przystąpiła była posłanka Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska. Wcześniej zrobiły to posłanki Hanna Gill-Piątek (wcześniej Lewica) i Joanna Mucha (wcześniej KO) oraz senator Jacek Bury.
Niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej po odejściu Zimocha z partii nie kryli ulgi.
Można było od nich usłyszeć, że współpraca z Zimochem od dawna nie układała się dobrze, więc wielu polityków KO powitało jego odejście z ulgą. Jego byli już koledzy klubowi mają mu m.in. za złe ciągłą krytykę pod adresem Koalicji Obywatelskiej i niewielką aktywność poselską.
Tomek jako wybitny dziennikarz mógł zabrać głos w tej sprawie, ale jakoś się nie zdecydował. Nie można w kółko krytykować na Twittrze wszystkiego co robimy, nie dając nic od siebie. Rozumiem, jeśli mu się różne rzeczy nie podobały, mógł wyjść z jakąś inicjatywą, jakimś projektem.
- mówił jeden z posłów KO.
Inni wypowiadali się jeszcze ostrzej.
Zimoch to był kłótliwy indywidualista, który nie tworzył żadnej wartości dodanej, a o wszystko miał pretensje. Będzie obciążeniem dla każdego ugrupowania, gra głównie na siebie.
- mówi jeden z polityków KO.