Buda był pytany w niedzielę wieczorem w TVP Info o rozmowy rządu z producentami szczepionek przeciwko COVID-19 o możliwości dostarczenia szczepionek do Polski poza umową, którą zawarła Komisja Europejska odnośnie dostaw.
"Oczywiście my to robimy, tylko jesteśmy związani umową, do której przystąpiliśmy w nadziei, że Komisja Europejska zagwarantuje nam właściwą ilość szczepionek. Ale mimo wszystko podejmujemy starania i rozmawiamy z innymi producentami, którzy dostarczają szczepionki, by jeśli okaże się, że w kolejnych etapach, w kolejnych kwartałach tak wolno ta szczepionka będzie do nas spływała, zabezpieczyć sobie ich źródło z innych kierunków. Nawet dzisiaj w nocy - czasu polskiego o godz. 2.00 - mamy kolejna rundę rozmów z jednym z producentów, który jest gotowy takie szczepionki dostarczać"
- powiedział wiceminister.
Jak dodał, "to wszystko jest bardzo trudne bo, producenci, którzy dopiero wchodzą na rynek, chcą też handlować z KE, dlatego obawiają się pertraktować z poszczególnymi krajami". "Ale robimy to. Mamy wiele nieformalnych rozmów, które być może doprowadzą nas do takiego skutku i rzeczywiście zawrzemy kontrakty na dodatkowe partie" - powiedział Buda.
Zaznaczył, że rozmowy te "trwają nieustanie" z kilkoma producentami, prowadzi je Ministerstwo Zdrowia, a także szef KPRM Michał Dworczyk. "One odbywają się równolegle, mamy różny czas na różnych kontynentach, więc one również odbywają się nocą" - powiedział wiceminister.
Jak wskazał, rozmowy te napotykają też na problemy ze względu na trudność z przewidzeniem, "jak będzie wyglądała trzecia fala pandemii, jak będzie wygalał ostatni kwartał 2021, i jak moce produkcyjne poszczególnych producentów rozłożą się w poszczególnych zakładach".
Zaznaczył, że szczepionki części producentów są dopiero na etapie rejestracji. "Więc to, czy one otrzymają certyfikaty i w jaki momencie, to też jest bardzo trudne do określenia" - stwierdził Buda.