Propozycje posłów KO to w sumie osiemnaście poprawek na prawie 2 mld zł, ale mają być kolejne propozycje. "To w skali budżetu nie jest jakieś szczególne wyzwanie, warto okazać tę troskę o Polskę Wschodnią, o województwo podlaskie, którą tak wielokrotnie, rządzący dzisiaj deklarowali" - mówił na konferencji prasowej w Białymstoku lider Platformy Obywatelskiej w regionie, poseł Robert Tyszkiewicz.
Poinformował, że w poprzednim tygodniu na posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów Publicznych te poprawki zostały odrzucone. Teraz posłowie KO chcą je wprowadzić do projektu budżetu jako wnioski mniejszości, podczas głosowania w Sejmie nad projektem ustawy budżetowej na 2020 rok. Tyszkiewicz zaapelował do podlaskich posłów Prawa i Sprawiedliwości, by te propozycje wówczas poparli.
Wśród zgłaszanych przez KO poprawek, jest np. 100 mln zł na budowę basenu o wymiarach olimpijskich w Białymstoku, o połowę mniej na budowę i techniczne wyposażenie lotniska w tym mieście czy 5 mln zł na dofinansowanie budowy i wyposażenia Domu Kultury w Bielsku Podlaskim. Najwięcej pozycji to inwestycje na drogach krajowych i ekspresowych. To np. poprawka dotycząca 300 mln zł na dk 19 od Białegostoku do granicy województwa podlaskiego i lubelskiego, z obwodnicami Zabłudowa, Bielska Podlaskiego i Siemiatycz, budowy tzw. północnej obwodnicy Białegostoku (100 mln zł), modernizacja przejścia przez Łomżę odcinka dk 61 (30 mln zł) czy przebudowa dk 66 Łomża-Wygoda za 60 mln zł.
120 mln zł to poprawki na inwestycje kolejowe, połączenie Łomży z Warszawą i Białymstokiem. "
Również poseł KO Krzysztof Truskolaski apelował do regionalnych posłów PiS o poparcie tych propozycji. Wyliczył, że jeśli wszyscy ci parlamentarzyści (osiem osób) wezmą udział w głosowaniu i poprą poprawki, to wraz z głosami opozycji taka liczba wystarczy do przegłosowania tych zmian.
Największa kwotowo poprawka to 700 mln zł subwencji oświatowej dla podlaskich samorządów. Truskolaski mówił, że w związku ze zmianami w systemie oświaty, wprowadzonymi przez PiS, samorządy mają ogromne problemy związane właśnie z niedoszacowaniem tej subwencji. Według podawanych przez niego danych, uzyskanych poprzez - skierowane do największych w regionie miast - zapytania poselskie, np. w Białymstoku na edukację brakuje 381 mln zł, w Łomży prawie 51 mln zł, a w Suwałkach - 48 mln zł.