Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

KO chce informacji ws. "rewelacji" z Czerskiej

Posłowie KO Michał Szczerba i Katarzyna Lubnauer poinformowali, że zwrócili się do ABW i Prokuratury Krajowej o informacje ws. działań, jakie obie instytucje podjęły, żeby wyjaśnić ewentualne powiązania Patrycji Koteckiej z mafiosami, o jakich pisała w środę "Gazeta Wyborcza".

Autor:

Szczerba i Lubnauer na konferencji prasowej w Sejmie powiedzieli, że zwrócili się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Prokuratury Krajowej o wyjaśnienia w związku ze środowym tekstem "Gazety Wyborczej", dotyczącym ewentualnych powiązań Patrycji Koteckiej z mafią. Chcą, żeby ABW wyjaśniła, czy w jakikolwiek sposób badała sprawę kontaktów żony ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro z mafiosami z tzw. grupy mokotowskiej i czy zamierza podjąć działania w celu weryfikacji informacji zawartych w artykule "GW".

Posłowie KO chcą też, aby Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski wyjaśnił, czy w świetle zeznań Piotra K. ps. Broda "organy ścigania prowadziły jakiekolwiek czynności służbowe wobec osoby pani Patrycji Koteckiej", a także czy prowadzący sprawę "Brody" prokuratorzy zgłaszali "próby wywierania na nich jakiegokolwiek nacisku".

Jak podała w środę "Gazeta Wyborcza", podczas przesłuchania z 2 lipca 2009 r. świadka koronnego Piotra K., ps. "Broda" opowiadał przed prokuratorem, że Patrycja Kotecka, obecna żona Zbigniewa Ziobro, a w przeszłości dziennikarka, na przełomie XX i XXI wieku była związana z ludźmi ze świata przestępczego Warszawy, głównie z gangiem mokotowskim. Według świadka, Kotecka służyła gangsterom do rozpracowywania różnych środowisk, miała im też zlecać przestępcze działania, a kontakt z Ziobrą miała nawiązać na polecenie mafii.

Publikacja jest oparta na złożonych 12 lat temu fałszywych wyjaśnieniach oszusta i gwałciciela o pseudonimie "Broda", które były wielokrotnie sprawdzane przez prokuraturę, także w okresie wielu lat rządów Platformy Obywatelskiej

- napisała Kotecka w oświadczeniu. Jej zdaniem, "Gazeta Wyborcza" powołuje się "na konfabulanta, który już nie raz wprowadzał w błąd prokuraturę, jak na przykład w sprawie zabójstwa generała policji Marka Papały, gdy pomówił o zlecenie morderstwa żonę ministra w rządzie PO". Kotecka zwróciła uwagę, że "dziś, po wieloletnich wyrokach, Piotr K. jest nadal notorycznym przestępcą poszukiwanym przez Interpol dwoma listami gończymi, podejrzanym m.in. o oszustwo i gwałt na Ukrainie".

Według Koteckiej, publikacja "GW" "kontynuuje rynsztokowy atak Piotra K. i oszusta Zbigniewa S." na nią i na zastępcę Prokuratora Generalnego Beatę Marczak, jakiego w ostatnim czasie dopuścili się oni w mediach społecznościowych. Przypomniała, że "polegał on na rozpowszechnianiu fałszywych zdjęć i informacji, mających zdyskredytować najważniejsze w prokuraturze osoby odnoszące sukcesy w walce z przestępczością zorganizowaną".

W ocenie Koteckiej, nie ulega wątpliwości, że fałszywe zeznania są motywowane też zemstą świata przestępczego za jej pracę dziennikarza śledczego. "Jednocześnie stanowią odwet za skuteczne zwalczanie przestępczości, w tym tej zorganizowanej, przez mojego męża - Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego" - napisała.

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik poinformowała, że wyjaśnienia Piotra K. ps. "Broda", które w środę opisuje "Gazeta Wyborcza", zostały negatywnie zweryfikowane przez prokuraturę. Zdaniem śledczych, Piotr K. mija się z prawdą.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska