Próba odwołania Suchańskiego to wynik jego konfliktu z prezydentem Kielc Bogdanem Wentą. Liderzy stowarzyszeń Projekt Świętokrzyskie (Wenta) oraz Bezpartyjny i Niezależny (Suchański) połączyli siły przed wyborami samorządowymi, wprowadzając do rady miasta siedmiu radnych. Wenta został prezydentem Kielc, pokonując w wyborach wieloletniego włodarza miasta Wojciecha Lubawskiego, a Suchański przewodniczącym rady miasta.
Po rozpoczęciu kadencji ich drogi jednak się rozeszły, a między dawnymi sojusznikami coraz częściej dochodziło do konfliktów. Suchański zarzucał Wencie, że ten nie realizuje ich wspólnego programu wyborczego.
Do rozłamu doszło także w klubie "Projekt Świętokrzyskie - Bezpartyjny i Niezależny". Trójka radnych wspierająca prezydenta miasta założyła nowy klub - "Projekt Wspólne Kielce". Radni skupieni wokół Suchańskiego założyli klub "Bezpartyjni i niezależni", którzy w głosowaniu nad wotum zaufania dla Bogdana Wenty opowiedzieli się przeciw prezydentowi miasta, razem z 11 radnymi Prawa i Sprawiedliwości.
Radni PiS zgłosili pod obrady rady wniosek o odwołanie Suchańskiego z funkcji przewodniczącego rady miasta. "Chcemy, aby Kielce zaczęły się w końcu rozwijać, a nie tracić czas na wojny między radnymi" – uzasadnił wniosek Piotr Kisiel z PiS.
Sam Suchański nie był specjalnie zaskoczony rozwojem sytuacji. "Jak zobaczyłem uzasadnienie tego wniosku, to jest mi w sumie miło. Dlatego, że tam nie odnoszą się do jakichś moich błędów, nie ma też przytyków do mojej działalności. Mówią tylko po prostu, że jest inna większość, która oczekuje, że będzie miała przewodniczącego. Uważam to za kulturalne i właściwe uzasadnienie. Nie ukrywam jednak, że dalej chciałbym pełnić swoją funkcję" – powiedział Suchański.
Przewodnicząca radnych Koalicji Obywatelskiej Agata Wojda powiedziała jeszcze przed głosowaniem, że wniosek o odwołanie Suchańskiego oznacza "rozpoczęcie przez prezydenta Kielc nowego rozdziału współpracy w radzie miasta, współpracy z radnymi PiS".
Wniosek o odwołanie Suchańskiego jednak nie przeszedł. Za wnioskiem w tajnym głosowaniu opowiedziało się 12 radnych, 13 było przeciw. "Byłem już pogodzony z odwołaniem, bo za wprowadzeniem tego wniosku pod porządek obrad było aż 15 radnych. Ale bardzo mnie cieszy to, że niektórzy radni uznali, że dobrze pełniłem funkcję przewodniczącego i dalej powinienem ją pełnić. Nie wiem, czym się kierowali, ale liczę na to, że byli zadowoleni z dotychczasowej współpracy. Postaram się ich w przyszłości nie zawieść" – zapewnił Suchański.
Jarosław Karyś, szef klubu radnych PiS, powiedział, że radni tego ugrupowania "głosowali za odwołaniem, ale jest ich tylko jedenastu". Nie chciał mówić, czy jego ugrupowanie podejmie kolejną próbę odwołania Suchańskiego. Jednocześnie krytycznie odniósł się do dotychczasowego funkcjonowania rady. "Wiele błędów zostało popełnionych przez przewodniczącego. Utarczki słowne na sesji, niepotrzebne dyskusje były takim trwałym elementem. Chcieliśmy tego uniknąć w przyszłości, ale zdanie większości radnych było inne" – zaznaczył Karyś.