Joński poinformował na konferencji prasowej, że na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Pomocy Humanitarnej i Międzynarodowego Prawa Humanitarnego przedstawiciele organizacji pozarządowej narzekali na brak spójnego systemu pomocy humanitarnej. Dodał, że na posiedzeniu zabrakło przedstawiciela rządu.
"A sprawa jest bardzo poważna, bo do granic Turcji zbliża się albo już jest 2,5 miliona ludzi, którzy uciekając od wojny w Syrii, proszą o pomoc" - mówił.
Problem, jak dodał, jest ponadnarodowy i Polska powinna się odnaleźć w tej sytuacji.
"Polska zamiast twarzy komandosa wysyłanego na misję powinna mieć twarz ludzi, którzy pomagają" - podkreślał Joński.
Zwrócił uwagę, że wiele organizacji niesie taką pomoc na co dzień, ale funkcjonuje często tylko dzięki temu, że wpływają datki od Polaków. "Chcę zaapelować do ministra spraw zagranicznych, do ministra finansów, który właśnie obcina o połowę środki finansowe na rok 2020 między innymi na pomoc humanitarną, aby tego nie robić" - powiedział Joński.
Zaapelował, aby "te środki zostawić i aby wspólnie wypracować system pomocy humanitarnej".
Zapowiedział, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu będzie chciał o tym rozmawiać z premierem.