Musimy przede wszystkim wygrać we własnej hali i to znaczącą różnicą punktów. Tam na pewno będzie bardzo ciężko. Jenisej to jest doskonały zespół. Widziałem jego ostatni mecz, w którym pokonał Orenburg z czołówki ligi rosyjskiej. Byłem pod wrażeniem gry drużyny z Krasnojarska. 11 czy 12 rzutów za trzy punkty trafiły, wszystkie rzucają. Bardzo szybki, dobrze grający zespół
– ocenił Maciejewski.
Szkoleniowiec wraz z zespołem pracuje nad taktycznym przygotowaniem do meczów z Jenisejem. W jego ocenie to drużyna posiadająca solidne i doświadczone zawodniczki na większości pozycji. Gra w niej m.in. belgijska środkowa Kyara Linskens, która w zeszłym sezonie broniła barw klubu z Gorzowa i wraz z nim sięgnęła po wicemistrzostwo Polski.
Jest też zawodniczka, którą znamy z meczów ze Spartakiem Moskwa, mocno nam utrudniała wtedy życie. Do tego jak zwykle Jenisej ma doświadczoną i solidną Amerykankę, reprezentantkę Austrii i kilka innych doświadczonych koszykarek. Myślę, że sportowo będziemy bardzo podobni, więc zobaczymy jak to wszystko się ułoży
– powiedział Maciejewski.
Dodał, że ważne będzie przygotowanie fizyczne. Gorzowianki mają zaledwie trzy dni, by zregenerować siły po niezwykle zaciętym, wygranym meczu ligowym z CCC Polkowice. Zresztą ich kalendarz od początku sezonu jest napięty. Spotkania w ligowe przeplatają z pojedynkami w ramach PE. Za nimi wyjazdy do Izraela i Turcji.
W 1/16 finału rywalizacja toczy się systemem mecz i rewanż. Mecze tego etapu rozgrywek odbędą się 19 grudnia i 9 stycznia. Pierwsze spotkanie z Jenisejem Krasnojarsk gorzowianki zagrają w czwartek o godz. 18, we własnej hali.
Wygrany w dwumeczu w tej parze w 1/8 zmierzy się z hiszpańskim Valencia Basket Club Sad.