Pod hasłem "Prawo do niezawisłości, prawo do Europy" stołecznymi ulicami przeszedł Marsz Tysiąca Tóg. Demonstranci zebrali się przy Sądzie Najwyższym i przeszli pod Sejm. Nie zabrakło znanych m.in. z mediów sędziów - Małgorzaty Gersdorf, Igora Tuleyi czy Pawła Juszczyszyna. W tłumie można było również odnaleźć przedstawicieli środowisk LGBT, a także wielu popularnych polityków związanych z obozem obecnej opozycji.
O marszu dyskutowali goście Adriana Stankowskiego w programie "Studio Prasowe" w Telewizji Republika.
Wyniesienie togi z sali sądowej budzi pewne kontrowersje. (…) Ci sędziowie w ogóle nie powinni wychodzić na ulice i protestować
- zauważyła dziennikarka Edyta Hołdyńska z tygodnika "Sieci". Odniosła się również do obecności na demonstracji sędziów z innych krajów.
Gdyby zapytać ich, jakie dokładnie zasady praworządności są w Polsce łamane, pewnie by tego nie wiedzieli
- dodała.
Agnieszka Żurek z tygodnika "Solidarność" stwierdziła natomiast, że manifestacja pokazała, iż apolityczność sędziów to mrzonka. Była też zaskoczona obecnością Piotra Najsztuba.
Nie wierzyłam własnym oczom, że nastąpiło takie samozaoranie. Myślałam, że jest to bardziej profesjonalnie zorganizowany marsz i ktoś odradzi tak skompromitowanym osobom przyjście tam
- powiedziała.
Tomasz Truskawa ze Stowarzyszenia Wolnego Słowa zauważył natomiast, że konflikt jest podsycany przez środowiska sędziowskie celowo.
Z kolei satyryk Jan Pietrzak w ostrych słowach odniósł się do działań sędziów.
To ma szkodzić Polsce. To jest robione z premedytacją, to są ludzie, którzy nie chcą demokracji i jeśli demokracja wybiera nie ich kandydatów, zaczynają protestować przeciwko wszystkiemu. Kasta jest przyzwyczajona do braku odpowiedzialności za cokolwiek. Są bezkarni. To jest walka przeciwko demokracji przeciwko wolnemu słowu. To bardzo szkodliwa działalność
- powiedział Pietrzak.
Chcieli sprowokować rząd Polski do jakichś awantur. Cały ten marsz wpisuje się w mechanizm egoizmu kastowego. (…) Powinniśmy mówić o pokrzywdzonych ludziach. Tam są w tej kaście sądowej poważne przestępstwa. Przedstawiciele tej kasty, oczywiście nie wszyscy, są przestępcami
- dodał.