Specjalne pakiety, w których znajdują się m.in. testy i karty pracy ucznia przygotowała Szkoła Podstawowa nr 9 w Białymstoku. Jak powiedziała dyrektorka tej placówki Edyta Haraburda, ze szkoły zostało odebranych już kilkadziesiąt takich pakietów. Są one na bieżąco drukowane i rodzice mogą je odbierać. "Nastawiliśmy się na naukę zdalną" - dodała.
Haraburda powiedziała, że uczniowie uzupełniają materiał sami, gdy wrócą do szkoły karty te będą sprawdzane. Dodała, że nauczyciele są do dyspozycji uczniów, mogą kontaktować się z nimi przez internet, gdy potrzebują konsultacji. Niektórzy nauczyciele korzystają też z różnych komunikatorów, by zorganizować spotkanie w sieci dla kilku uczniów. Dyrektor powiedziała, że w ten sposób odbyły się już online lekcje biologii i matematyki. Nadmieniła, że nauczyciele na bieżąco informują o takich spotkaniach; uczniowie, gdy mają taką możliwość - dołączają.
Haraburda powiedziała, że gdy ogłoszono zamknięcie szkół, nauczyciele z jej szkoły podczas lekcji, które się jeszcze odbywały, tłumaczyli uczniom, jak korzystać z różnych platform e-learningowych i e-podręczników.
Polonistka z innej białostockiej szkoły podstawowej postawiła na zadania, które uczniowie mogą wykonać w domu: przeczytać lektury, a także np. zaznaczyć fragmenty dotyczące m.in. czasu, miejsca akcji i bohaterów. Dodatkowo uczniowie mają napisać list na podstawie jednej z lektur.
Niektórzy nauczyciele, np. ze Szkoły Podstawowej nr 5, zadają uczniom zdalnie prace do wykonania za pośrednictwem informacji w dzienniku elektronicznym.
Władze Białegostoku apelują do uczniów o pozostanie w domach, bo - jak podkreślają - zamknięcie szkół z powodu koronawirusa, to nie są ferie i czas spotkań towarzyskich.
Od piątku na ulicach miasta można spotkać patrole strażników miejskich, którzy informują młodych ludzi, że nie mogą się gromadzić i powinni przebywać w domu. W jednej z białostockich galerii handlowych podawany jest też komunikat głosowy skierowany do młodzieży, żeby przebywała w domach.
Do zdalnych zajęć, na których będzie powtarzany materiał z języka polskiego, matematyki i języka angielskiego, przygotowują się nauczyciele i uczniowie klas ósmych ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Siemiatyczach. Jeszcze przed weekendem zorganizowano klasowe grupy na jednym z komunikatorów internetowych. Uczniowie będą tam powtarzać z nauczycielami materiał przed egzaminami, które będą pisać na zakończenie szkoły podstawowej.
Burmistrz Siemiatycz Piotr Siniakowicz powiedział, że chodzi o to, by ci uczniowie, którzy chcą, mogli się uczyć przed egzaminami i nie tracili czasu. Nauka ma też sprawić, że nie będą się nudzić siedząc przymusowo w domu. Na razie taka forma nauki dotyczy klas ósmych w tej szkole. Niewykluczone, że będą też organizowane takie dodatkowe zajęcia dla innych starszych klas.
Dyrektor siemiatyckiej szkoły Radosław Kondraciuk stwierdził, że dodatkowe zajęcia będą trwały tak jak lekcja - 45 minut. Udział w nich jest dobrowolny. Zaczną się w poniedziałek o godz. 10. Pomiędzy poszczególnymi przedmiotami będą krótkie przerwy. Dyrektor mówi, że młodzież z klas ósmych ma "jasny cel", związany z egzaminami, by w zajęciach brać udział.
Nauczyciele będą mogli nawet indywidualnie przygotowywać uczniom testy i sprawdzać ich wyniki, bo uczniowie mogą przysłać nauczycielowi rozwiązania. Według Kondraciuka to lepsze niż produkty np. oferowane szkołom przez firmy platformy e-learningowe, bo nauczyciele znają swoich uczniów i mogą dostosowywać zajęcia właśnie do ich potrzeb. W zdalnych lekcjach może wziąć udział ok. 70 uczniów z trzech klas ósmych. "Mam nadzieję, że to wypali" - dodał dyrektor.