Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Gang porzucający niebezpieczne odpady. Nowi podejrzani

Pośrednik w pozyskiwaniu niebezpiecznych odpadów, które były później porzucane, oraz dwaj kierowcy ciężarówek, dostarczający odpady na nielegalne składowiska, to kolejni podejrzani w sprawie gangu porzucającego niebezpieczne odpady. W sumie w tej sprawie zarzuty usłyszało już 25 osób.

Autor:

O zatrzymaniu trzech kolejnych podejrzanych w prowadzonym od blisko dwóch lat śledztwie informowała w poniedziałek śląska policja. Prokuratura Krajowa przedstawiła szczegóły sprawy i poinformowała o postawionych zatrzymanym zarzutach.

"Zatrzymani to Waldemar D. – pośrednik w pozyskaniu dostaw odpadów niebezpiecznych ze spółki ze Zduńskiej Woli, oraz Sebastian Ch. i Zbigniew Z. – kierowcy realizujący transporty odpadów niebezpiecznych do składowisk w Zawierciu, Częstochowie i Rudniku Wielkim"

- poinformował dział prasowy prokuratury.

Podejrzani to mieszkańcy Mikołowa, Siemianowic Śląskich i Rybnika. "Zatrzymanym mężczyznom prokurator ogłosił zarzuty popełnienia przestępstw działania w zorganizowanej grupie przestępczej oraz składowania wbrew przepisom niebezpiecznych odpadów" - podała prokuratura. Za te przestępstwa grozi do 12 lat więzienia.

Zarzuty, oprócz udziału w gangu, dotyczą nieodpowiedniego postępowania z odpadami, obrotu substancjami niebezpiecznymi oraz sprowadzenia powszechnego niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowa. Chodzi zarówno o niezgodne z prawem składowanie, jak i porzucenie odpadów.

Nadzorowane przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach śledztwo dotyczy grupy przestępczej, działającej od września 2017 r. do kwietnia 2019 r. m.in. w Zawierciu, Częstochowie, Jastrowie i innych miejscowościach. Członkowie gangu wynajmowali hale magazynowe nie płacąc czynszu i składowali tam, wbrew przepisom, odpady niebezpieczne, które następnie porzucali w warunkach mogących zagrażać ludziom i środowisku.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach oceniają, że utylizacja ponad 2 tys. ton odpadów stwarzających zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz środowiska może kosztować nawet kilka milionów złotych.

Przestępcy przechowywali płynne odpady niebezpieczne w tysiąclitrowych zbiornikach (tzw. mauzerach) oraz w 200-litrowych beczkach w wynajmowanych halach magazynowych w Zawierciu, Częstochowie oraz pobliskiej miejscowości Rudnik Wielki.

Jeden z podejrzanych - 38-latek z Rybnika Waldemar D. - został aresztowany na trzy miesiące. Dwaj kierowcy - 63-latek z Mikołowa i 41-latek z Siemianowic Śląskich - zostali objęci policyjnym dozorem i poręczeniami majątkowymi od 5 tys. do 10 tys. zł.

Były to kolejne zatrzymania w tym postępowaniu - w sumie ogłoszono już zarzuty 25 podejrzanym, z których 19 zostało aresztowanych. Śledztwo wciąż jest określane jako rozwojowe - prowadzone są dalsze czynności zmierzające do wyjaśnienia wszelkich okoliczności związanych z przestępczym procederem.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska