Zgłoszenie o zdarzeniu śremska straż pożarna dostała w poniedziałek przed godziną 14. Ponieważ opary formaliny są silnie drażniące i toksyczne, natychmiast podjęto decyzję o ewakuacji placówki.
Przybyli na miejsce strażacy usunęli rozlaną substancję, a następnie budynek przewietrzono.
Na miejsce została również wezwana karetka pogotowia, ponieważ jedna z uczennic uskarżała się na zawroty głowy. Po wyjściu na świeże powietrze dolegliwości ustąpiły. Nikomu innemu nic się nie stało.
Według wstępnych ustaleń słoje z formaliną, w których przechowywane były preparaty wykorzystywane podczas lekcji biologii, miały się stłuc w trakcie przepychanki pomiędzy kilkoma uczniami.
Dyrekcja szkoły zaapelowała do rodziców, by uważnie obserwowali dzieci po powrocie do domu, a w przypadku wystąpienia bólu głowy lub wymiotów, zgłosili się z nimi do lekarza.
Formalina to nasycony roztwór aldehydu mrówkowego używany m.in. do przechowywania preparatów biologicznych. Ta bezbarwna ciecz o drażniącym, ostrym zapachu jest silnie toksyczna i bakteriobójcza.