Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy dotyczący promocji prozdrowotnych wyborów konsumentów i uchwałę w sprawie Narodowej Strategii Onkologicznej na lata 2020-2030.
"Ograniczanie spożycia cukru i alkoholu jest ważne. To są główne czynniki, które wywołują nie tylko choroby nowotworowe i to szereg, ale szerzej, choroby cywilizacyjne"
– wskazał ekspert.
"Potrzebna jest prewencja, profilaktyka, edukacja. Wprowadzane zmiany oczywiście nie wszystkim muszą się podobać, bo wiążą się z pewnymi obciążeniami finansowymi, ale należy rozpatrywać je w kategoriach inwestycji w zdrowie Polaków"
– podkreślił.
"Jeśli ludzie zmienią swój styl życia, m.in. ograniczają do minimum spożycie alkoholu, wprowadzą dietę bliską śródziemnomorskiej, ograniczą cukier, sól, ulepszacze i konserwanty, dodadzą aktywność fizyczną, jakiś rekreacyjny, ale stały ruch, to będą na dobrej drodze, by uniknąć wielu zachorowań"
– zaznaczył.
Wskazał, że konieczne jest zachęcanie i mobilizowanie Polaków do zdrowego modelu życia.
"Kiedyś otyłość typu brzusznego widziało się głównie w Ameryce, teraz widać ją w Polsce, już nawet u dzieci"
– dodał. Dlatego – jak stwierdził – potrzebna jest m.in. edukacja o odżywianiu i to już od etapu przedszkolnego.
"Dobrze się stało, że ktoś chce wprowadzić w życie opłatę cukrową i opłatę od alkoholi w małych opakowaniach. Jeśli chodzi o zdrowie nie można iść na kompromisy" – stwierdził.
"Jeśli chcemy mieć zdrowsze społeczeństwo, mniej wydawać na medycynę naprawczą, to trzeba skierować siły na prewencję i profilaktykę. Nie ma innego wyjścia, trzeba forsować niektóre rozwiązania, to trend ogólnoświatowy. Nie możemy zostawać w tyle"
– dodał.
Zdaniem eksperta "nie mamy wyjścia i to ostatni dzwonek, żeby wykształcić postawy prozdrowotne w społeczeństwie”. "Nie ma odwrotu, nie można iść na żadne kompromisy, potrzeba radykalnych działań i odpowiedniej edukacji. Tylko to da nową jakość i społeczeństwo, które będzie mniej kosztowne dla państwa, bo będzie aktywne i zdrowsze" – zaznaczył.