Podwyżki cen paliw obserwujemy od początku lipca. Tydzień w tydzień zauważamy podwyżki o kilkadziesiąt groszy na litrze paliwa - zarówno benzyny, jak i oleju napędowego. Obecnie ceny przekraczają już 8 zł za litr ropy i ponad 7,50 zł za litr benzyny.
Z danych BIG InfoMonitor wynika ponadto, że aż 82 proc. Polaków obawia się, że rosnące ceny paliw przełożą się na dalszy wzrost cen towarów i usług.
Więcej w artykule: Drożyzna może znacząco przyspieszyć. Obawia się tego aż 82 proc. Polaków
Szef rządu Donald Tusk zapowiedział niedawno, że "sytuacja będzie uważnie obserwowana". Wcześniej mówił o możliwości przywrócenia regulowanych cen, tak jak było to przy pakiecie "CPN", ale tylko na ostatnie dwa tygodnie wakacji. Konkretów w tej sprawie jednak nie ma, a frustracja Polaków rośnie z każdym kolejnym tankowaniem.
Z opublikowanego ostatnio sondażu dla "Wprost" wynika, że społeczeństwo polskie wręcz domaga się od rządzących przywrócenia programu. Na pytanie: "Czy rząd powinien reaktywować pakiet CPN na dwa ostatnie tygodnie wakacji?" aż 66,2 proc. respondentów odpowiedziało twierdząco. Zaledwie 14 proc. badanych nie chce przywrócenia niższych cen na stacjach paliw. Zdania w tej sprawie nie ma 19,9 proc. ankietowanych.
Kilka dni temu zapytany o ceny paliw na antenie Polsat News, minister energii - Miłosz Motyka, stwierdził, że "pierwsza dobra informacja jest taka, że ceny w hurcie spadają po ostatnich deklaracjach ze strony Stanów Zjednoczonych i Iranu o możliwym pokoju. To powinno się przełożyć na stacje [paliw]. W pierwszym kroku już się w ciągu tych najbliższych godzin powinno stać".
Natomiast jeżeli chodzi o pakiet CPN, tej decyzji nie ma. Deklaracja ze strony pana premiera jest utrzymana. Tę decyzję podejmiemy w przyszłym tygodniu najprawdopodobniej
– mówił.
Taniej na stacjach paliw? Nowy tydzień, a decyzji wciąż brak
Choć nowy tydzień nadszedł, koalicja rządząca wciąż nie podjęła decyzji, co do obniżenia cen paliw. Ba - trwa za to przerzucanie odpowiedzialności za ewentualnie podjęte kroki w tej sprawie.
Na antenie RMF FM gościł dziś Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych. Stwierdził, że "minister finansów ma w swojej gestii możliwość obniżenia VAT-u [na paliwa]. To może zrobić bez ustawy. Premier zapowiedział, że ostatnie 2 tygodnie [wakacji] będziemy bardzo pilnowali tego, co się będzie działo na rynkach".
Rozwiał jednak wątpliwości, co do tego, czy program CPN zostanie w najbliższym czasie przywrócony.
Na pewno decyzji jeszcze w tej materii nie ma. Dzisiaj mamy posiedzenie rządu, na pewno będziemy się zastanawiali, rozmawiali, dyskutowali wspólnie z ministrem finansów, ministrem energii
– mówił dalej.
Dalej stwierdził, że "to bardzo poważna decyzja o dużych skutkach dla budżetu państwa. Działamy w interesie społeczeństwa, bezwzględnie, udowodniliśmy to, wprowadzając program CPN i jeżeli uznamy, że taka konieczność jest, bo nie ma perspektywy na obniżenie cen w wyniku uspokojenia się sytuacji na rynkach światowych, to na pewno ten scenariusz będzie wprowadzony".