Policjanci rozmawiają z rodzicami dziecka, próbują wyjaśnić, co doprowadziło do takiego stanu ich córki.
"Rodzice przywieźli dziecko do szpitala. Dziewczynka ma obrażenia głowy, ale również obrażenia okolic intymnych"
- powiedział PAP funkcjonariusz.
"Policjanci podjęli działania, by wyjaśnić okoliczności, jak powstały te obrażenia. Cały czas pracujemy nad tą sprawą. Zatrzymano jednego z domowników, ale nie jest to rodzic"
- dodał.
Najpierw dziewczynka trafiła do szpitala w Łomży, ale ze względu na jej stan przewieziono ją do szpitala uniwersyteckiego w Białymstoku.