Wjeżdżające z Niemiec do Polski auto na niemieckich tablicach rejestracyjnych zostało wytypowane do rutynowej kontroli. Podczas niej strażnicy graniczni zwrócili uwagę, że zamek w drzwiach auta jest uszkodzony. Postanowili więc dokładnie sprawdzić pojazd i jego kierowcę.
30-latek szybko przyznał się, że doskonale wie, że pojazd ten pochodzi z kradzieży. Dodał, że za dostarczenie go do Poznania miał dostać 3 tys. zł. Podczas dokonanych przez funkcjonariuszy sprawdzeń stwierdzono, że samochód ten nie został jeszcze zgłoszony jako utracony. Oczywiście wróci do właściciela
– powiedziała Konieczniak.
Dodała, że sprawa została przekazana policji ze Słubic, która będzie wyjaśniać wszystkie okoliczności kradzieży peugeota i ustalać jej sprawców.