Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

COVID-19 atakuje także kobiety w ciąży. Czy mogą przyjąć szczepionkę? Ekspert przedstawia badania

Koronawirus nie ma specjalnych względów dla kobiet w ciąży, jednak - jak podkreśla kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu prof. Mariusz Zimmer - noworodki rodzą się zdrowe. Zdaniem ginekologa-położnika dr n. med. Jacka Tulimowskiego, nie powinno odmawiać się kobietom w ciąży przyjęcia szczepionki przeciwko COVID-19.

Prof. Zimmer ocenił, że w swojej klinice ma teraz „apogeum przypadków covidowych kobiet w ciąży”. 

- Potwierdzają się wszelkie dane, że trzecia fala atakuje młode osoby. Do tej pory od roku mówiliśmy, że właściwie ten covid omija wręcz ciężarne, bo były pojedyncze przypadki. Zastanawialiśmy się, czy jest sens tworzyć oddzielne oddziały covidowe. Absolutnie dzisiejsza sytuacja udowadnia, że wirus również atakuje młode kobiety

 - powiedział prof. Zimmer.

- Mamy 25 przypadków covidowych w ciąży, przypadków ginekologicznych. Trzy pacjentki po porodzie walczą o życie. W bardzo ciężkim stanie zapalenia płuc walczą na oddziale intensywnej terapii. Przerażająca liczba przypadków, a poza tym wstrząsające przypadki i wstrząsający przebieg - powiedział prof. Zimmer.

Ekspert podkreślił, że koronawirus atakuje młode ciężarne kobiety, a przebieg choroby jest taki sam jak u nieciężarnych kobiet.

- Całe szczęście noworodki rodzą się zdrowe. Całe szczęście barierę łożyskową utrzymujemy. Jeśli łożysko funkcjonuje prawidłowo, nie jest uszkodzone ogólnie rzecz biorąc, to wirus nie przechodzi na noworodka. Czyli rodzimy dzieci zdrowe. I staramy się, wszystkie nasze działania są skierowane na to, aby noworodek nie zakaził się po porodzie. Mamy ustalone procedury i to działa

 - powiedział prof. Zimmer.

Przypomniał, że we Wrocławiu dla chorych na COVID-19 kobiet w ciąży na przemian po kilka tygodni dyżur pełnią kliniki ginekologiczne trzech różnych szpitali. USK pełni dyżur do końca kwietnia.

- Na nas skupiła się ta największa, trzecia fala przypadków covidowych. Zastanawiamy się, czy jeśli będzie taki trend wzrostowy nasz oddział będzie w stanie pomieścić covidowe pacjentki w ciąży z całego regionu. Na bieżąco dzisiaj wypisujemy niektóre położnice, czyli te kobiety już po porodzie. Dziś wypisujemy również dwie ciężarne, które można powiedzieć przeszły kwarantannę covidową na oddziale. Natomiast pozostałe pacjentki są na tlenie, są we wspomaganym oddychaniu. A jeszcze nie możemy rozwiązać u nich ciąży, bo są to za małe ciąże

 - powiedział prof. Zimmer.

Ekspert ocenił, że sytuacja medyczna w położnictwie może się pogorszyć, jeśli okres szczytu zachorowań będzie się przedłużał i tym samym będzie więcej nowych przypadków.

"Nie odmawiać szczepienia ciężarnym"

- Nie dysponujemy jeszcze danymi z badań klinicznych dotyczącymi bezpieczeństwa stosowania szczepień przeciwko COVID-19 u kobiet w ciąży, ale nie ma też danych, że powinno być ono u nich przeciwskazane. Szczepień tych nie należy zatem im odmawiać

– uważa ginekolog-położnik dr n. med. Jacek Tulimowski.

Specjalista mówił o tym podczas konferencji online „Zdrowie kobiety w czasie pandemii COVID-19” zorganizowanej przez Fundację im. Macieja Hilgiera. Podkreślił, że szczepienia przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2 u kobiet w ciąży są decyzją indywidualną. Decyzja taka wymaga rozważenia wszystkich korzyści i ewentualnych zagrożeń. Powołał się na opinię w tej sprawie Centrum Kontroli Chorób (CDC) w Atlancie, Amerykańskiego Kolegium Położników i Ginekologów (ACOG) oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii.

Dr n. med. Jacek Tulimowski jest redaktorem naczelnym pisma „Nowy Gabinet Ginekologiczny”. Zwraca uwagę, że za szczepieniem przeciwko COVID-19 kobiet w ciąży przemawia to, że te z nich, które zachorują mogą być bardziej narażone na ciężki przebieg tego schorzenia. Częściej wymagają hospitalizacji na oddziale intensywnej terapii i poddawane są mechanicznemu wspomaganiu oddychania, w tym zastosowaniu ECMO (pozaustrojowego utleniania krwi).

Według Amerykańskiego Kolegium Położników i Ginekologów (American College of Obstetricians and Gynecologists) szczególnie nie należy odmawiać możliwości szczepienia przeciwko COVID-19 kobietom w ciąży należącym do grup objętych priorytetem szczepień. Podobna jest opinia Joint Committee on Vaccination and Immunisation (Wspólnego Komitetu ds. Szczepień i Immunizacji - JCVI).

Chodzi przede wszystkim o kobiety w ciąży będące pracownikami medycznymi, zatrudnionymi w opiece społecznej lub jako pracownicy socjalni, gdyż są bardziej narażone na zakażenie koronawirusem. Do tej grupy zaliczane są także te z nich, które cierpią na choroby współistniejące, powodujące, że COVID-19 może mieć cięższy przebieg. Są to głównie przewlekle choroby układu oddechowego (np. Przewlekła Obturacyjna Choroba Płuc), mukowiscydoza, ciążka astma, przewlekłe choroby sercowo-naczyniowe, a także cukrzyca, choroby wątroby i padaczka.

Czy szczepionka jest bezpieczna dla kobiet w ciąży?

Nie ma jeszcze danych z badań klinicznych dotyczących bezpieczeństwa stosowania szczepień przeciwko COVID-19 u kobiet w ciąży. Takie badania dopiero są prowadzone. Na razie znane są wyniki przedklinicznych testów na zwierzętach dotyczących toksyczności rozwojowej i reprodukcyjnej.

- W tych badaniach nie zaobserwowano nic niepokojącego, jeśli chodzi o reprodukcję, rozwój płodu i rozwój pourodzeniowy potomstwa

 – zaznacza dr Jacek Tulimowski.

Jego zdaniem kobiety w ciąży powinny mieć zatem możliwość podjęcia decyzji o szczepieniu. Aby ją ułatwić należy je poinformować o najnowszych danych dotyczących bezpieczeństwa, jak i skuteczności szczepionek. W ocenie JCVI w okresie ciąży nie ma żadnego znanego ryzyka związanego z podawaniem kobietom w ciąży szczepionek „nieżywych”, a takie są dostępne obecnie szczepionki przeciwko COVID-19. Komitet nie zaleca jedynie rutynowego ich szczepienia.

Specjalista powołuje się też na opinię Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii, które wskazuje, że brak jest danych o wpływie szczepienia na komórki jajowe, plemniki, implantację zarodka lub we wczesnym etapie ciąży. Zasadne jest jedynie odłożenie technik wspomaganego rozrodu.

Dr Jacek Tulimowski sugeruje, że u kobiet w wieku rozrodczym przed podaniem szczepionki przeciwko COVID-19 nie jest konieczne wykonywanie testu ciążowego.

- Jeśli kobieta zajdzie w ciążę po podaniu pierwszej dawki szczepionki, wtedy drugą dawkę należy podać zgodnie z wymaganiami producenta - dodaje. Może to mieć znaczenie w przypadku takiego preparatu jak ten firmy AstraZeneca, którego druga dawka powinna być podana po 12 tygodniach.

Specjalista zaznacza, że nie ma przynajmniej na razie preferencji co do wyboru preparatu u kobiet w ciąży. Jedynie ze względu na wymogi rejestracji tych szczepionek w przypadku kobiet w wieku 16-17 lat należy wybrać preparat Pfizera/BioNTech. Przyznaje też, że u kobiet w ciąży podobnie jak u innych osób mogę wystąpić takie działania uboczne jak reakcja poszczepienna w miejscu wstrzyknięcia, bóle mięśniowe, bóle stawów, dreszcze i bóle głowy oraz zmęczenie. W razie wystąpienia gorączki zalecane jest przyjmowanie paracetamolu.

Obydwie dawki powinny być podawane tą samą szczepionką. Odstęp miedzy szczepieniem przeciwko COVID-19 oraz innymi szczepionkami, np. przeciwko błonicy, tężcowi czy krztuścowi, powinien sięgać co najmniej dwóch tygodni (dla zminimalizowania ryzyka nakładania się ewentualnych odczynów poszczepiennych).

Jego zdaniem szczepienie powinno być proponowane kobietom w okresie laktacji, na tej samej zasadzie jak osobom objętym priorytetem szczepień ze względu na większe zagrożenie chorobą COVID-19. Powołuje się tu na opinie amerykańskiego Centrum Kontroli Chorób (CDC), które wskazuje, że kobiety karmiące są w grupie priorytetowej tych szczepień. Również u tych kobiet nie wykazano występowania ryzyka wynikającego ze stosowania „nieżywych” szczepionek w okresie karmienia piersią.

Specjalista przypomniał, że w Wielkiej Brytanii poza badaniami klinicznymi prowadzone są pilne prace nad rejestrem, w którym gromadzone będą dane o szczepieniach przeciwko COVID-19 wśród kobiet w ciąży. Z niedawno opublikowanych wstępnych obserwacji w Izraelu i USA wynika, że przeciwciała powstające w organizmie zaszczepionych kobiet preparatem mRNA Pfizera lub Moderny przenikają przez łożysko do ciała płodu. Matka karmiąca piersią przekazuje je dziecku także po porodzie.

- To profilaktyczny skutek zarówno dla matki jak i dziecka – podkreśla dr Jacek Tulimowski. 

Źródło: niezalezna.pl, pap

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska