Niepełnymi danymi dotyczącymi liczby szkół i placówek biorących w strajku dysponuje jeszcze Urząd Miasta Bydgoszczy. Dotychczas do magistratu wpłynęło 51 zgłoszeń o strajku, a prowadzi ono 111 szkół i placówek oświatowych. Różnice w ogólnej liczbie wynikają z tego, że są także szkoły, które prowadzą inne podmioty niż miasto.
Kaczyńska zaznaczyła, że w strajku bierze udział część nauczycieli związkowców, którzy są zrzeszeni w oświatowej "Solidarności". "Są to pojedyncze przypadki. Wszyscy niezależnie od przynależności czujemy się przecież nauczycielami, mamy te same interesy" - podkreśliła Kaczyńska.
Rzecznik prezydenta miasta Marta Stachowiak poinformowała, że w urzędzie miasta część pracowników przyszła do pracy z dziećmi, do czego pod koniec tygodnia zachęcał prezydent Rafał Bruski. Włodarz miasta apelował wówczas do wszystkich pracodawców, aby okazali podobną wyrozumiałość wobec pracowników, którzy nie będą mieli z kim zostawić dzieci.
"W niektórych wydziałach po kilka osób przyszło z dziećmi, w innych pojedyncze osoby, a w jeszcze innych nikt" - dodała Stachowiak.