Za projektem nowelizacji głosowało 22 posłów z komisji, przeciw był jeden, nikt nie wstrzymał się od głosu. Projekt trafi teraz do II czytania w Sejmie, które jest planowane na tym posiedzeniu Izby.
Komisja omówiła dziś projekt w wersji przyjętej przez podkomisję w zeszłym tygodniu. Wówczas do projektu wprowadzono szereg poprawek - m.in. obniżono kary grzywny za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 30 km/h z 1,5 tys. do 800 zł.
Do projektu przyjęto kolejnych 10 poprawek, w tym dziewięć zgłoszonych przez wiceprzewodniczącego komisji Jerzego Polaczka (PiS). Większość z nich miała charakter porządkujący.
Natomiast w jednej z tych poprawek do katalogu wykroczeń zagrożonych grzywną do 30 tys. zł dodano wykroczenie polegające na niewskazaniu na żądanie uprawnionego organu, komu powierzono pojazd do kierowania w określonym czasie.
Inne z przyjętych przez komisję poprawek m.in. uszczegółowiły zapisy odnoszące się do zatrzymywania prawa jazdy kierowców, którzy nie przestrzegają zasad korzystania z tachografów oraz uporządkowały zapisy dotyczące przestępstw, które są przekazywane przez Policję do obecnej centralnej ewidencji kierowców.
Komisja przyjęła też poprawkę precyzującą, że pełnomocnikiem z wyboru bliskich ofiary wypadku w postępowaniach cywilnych o rentę może być adwokat bądź radca prawny.
Poparcia nie zyskała natomiast poprawka Lewicy, zgodnie z którą stopniowana miałaby być wysokość grzywny za przekroczenie prędkości w przedziałach - o 20-30 km/h, 30-50 km/h i o 50 km/h. Chcemy wprowadzić progresję wysokości kar - uzasadniała Lewica.
"My w ustawie skupiamy się na jednym progu, przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o więcej niż 30 km/h. Uważamy, że przyjęta kwota grzywny 800 zł jest faktycznie adekwatna"
- mówił wiceminister infrastruktury Rafał Weber.
Poprawkę poparło ostatecznie tylko dwóch posłów, przeciw było 18, a trzech wstrzymało się od głosu.