Dodał, że "wszędzie panuje doskonała, dochodząca do kilkudziesięciu kilometrów, widoczność". Rano temperatury powietrza wahały się od sześciu stopni Celsjusza na Połoninie Wetlińskiej do 10-11 stopni w Ustrzykach Górnych i Cisnej.
"W górnych partiach Bieszczad wiatr wieje z prędkością 60 km/godz., natomiast w porywach może osiągać tam nawet 70-80 km/godz."
– mówił Dąbrowski.
Ratownik zauważył, że sprzyjająca pogoda sprawia, że "w górach, szczególnie w weekendy, ruch turystyczny jest większy niż zazwyczaj pod koniec jesieni".
"Planując wycieczkę, trzeba jednak pamiętać, że mimo wysokiej temperatury w dzień, po zapadnięciu zmierzchu jest już chłodno. W związku z tym należy zabrać ze sobą m.in. odpowiednią odzież"
- podkreślił.
Dąbrowski przypomniał, że idąc w góry turyści "zawsze powinni mieć naładowany telefon komórkowy", a w nim zainstalowaną aplikację "Ratunek". "Dzięki tej aplikacji łatwiej i szybciej możemy dotrzeć do poszkodowanych" – zaznaczył.
Wybierający się w góry powinni także pamiętać, że w związku z coraz krótszym dniem wycieczki powinno się rozpoczynać wcześniej. "Zawsze bierzemy ze sobą latarkę. W górach też należy liczyć się z raptownym załamaniem pogody" – zauważył ratownik.