"Moim postulatem jest zwiększenie wsparcia na rozwój i innowacje do 2 proc. PKB. 2 proc. PKB to długo oczekiwana - szczególnie przez świat nauki - deklaracja ze strony państwa, która sprawiłaby, że byłyby pieniądze na rozwój m.in. takich uczelni, które powoli, nie w świetle kamer, umierają"
– powiedział Biedroń na konferencji prasowej przed spotkaniem z mieszkańcami i społecznością Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych w Chełmie.
Biedroń podkreślił, że wspieranie takich szkół wyższych, ulokowanych w miastach średniej wielkości, służy rozwijaniu tych miast, które na transformacji po 1989 r. straciły najwięcej. "Te miasta wymagają szczególnej atencji, szczególnego zainteresowania ze strony państwa i można odnieść wrażenie, że tego zainteresowania dzisiaj brakuje" – powiedział.
Kandydat Lewicy powiedział, że PiS obiecało takie zainteresowanie, ale niestety zawiodło oczekiwania wielu mieszkańców m.in. wschodniej Polski, ponieważ m.in. nie zadbało w wystarczający sposób o usługi publiczne i wsparcie uczelni. "
Biedroń odniósł się także do tematu koronawirusa, który – jak stwierdził - zdominował kampanię wyborczą. Zaapelował do wszystkich sił politycznych o rozwagę i spokój w tej sprawie. "Nie potrzebujemy histeryzowania, jak widzieliśmy to wczoraj. Niektórzy z kandydatów chyba już przekraczają taką granicę histerii" – powiedział Biedroń.
Jego zdaniem to prowadzi do dezinformacji, chaosu i paniki u niektórych osób.
Biedroń powtórzył też, że gdy zostanie prezydentem, będzie działał na rzecz przywrócenia wyższych emerytur dawnym funkcjonariuszom PRL, które obniżone zostały na mocy ustawy dezubekizacyjnej.
Podkreślił, że w tej sprawie staje po stronie tych, których prawa zostały ograniczone i odebrane. "
Biedroń poinformował, że w Chełmie powstał 526. Komitet Biedronia. W sobotę kandydat Lewicy spotka się jeszcze z mieszkańcami Włodawy w Lubelskiem.