"Koronawirus uderzył w naszego BiKeRa" - mówił Truskolaski na konferencji prasowej. Jak podał, w minioną środę operator systemu powiadomił władze miasta, że nie jest w stanie zainstalować rowerów i uruchomić systemu zgodnie z założeniem. "Nie doszły komponenty do tych rowerów, które były sprowadzane w większości z Chin, w związku z tym nie można w komplecie tych stacji rowerowych uzbroić" - powiedział prezydent.
Zaznaczył, że dokładnej daty uruchomienia systemu nie ma, ale - jak ocenił - opóźnienie może być nawet dwumiesięczne. "To nie jest dobra informacja, bo zaraz będzie dużo cieplej i chcielibyśmy, zamiast z autobusu, skorzystać z BiKeRa, ale na razie nie będzie to możliwe" - dodał Truskolaski.
BiKeR działa w Białymstoku od 2014 r. i obejmuje także gminy ościenne: Choroszcz, Supraśl i Juchnowiec Kościelny. W 2019 roku w systemie do dyspozycji było 650 rowerów miejskich na 64 stacjach, można było korzystać też z tandemów i rowerków dla dzieci.
Niedawno miasto rozstrzygnęło przetarg na kolejne trzy lata działalności systemu. Ofertę złożył jedynie dotychczasowy operator, firma Nextbike Polska.
Sezon zwykle trwał od 1 kwietnia (gdy była sprzyjająca pogoda, z możliwością nawet wcześniejszego uruchomienia), do końca listopada. W 2019 roku miejskie rowery były wykorzystywane w Białymstoku blisko 538 tys. razy.