Podczas listopadowego głosowania radni Opola przyjęli uchwałę, zgodnie z którą mieszkaniec miasta za odbiór segregowanych odpadów miał od 1 stycznia 2020 roku płacić 19 złotych zamiast dotychczasowych 13 zł od osoby. Drugiego stycznia rzecznik ratusza poinformował, że miasto nie podpisało umowy z firmą Remondis odbierającą do tej pory odpady. A to ze względu na drastyczną podwyżkę opłat, jakich miał zażądać Remondis.
We wtorek doszło do spotkania przedstawicieli miasta i firmy Remondis. Po jego zakończeniu prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski poinformował, że przez pierwszy kwartał Remondis będzie odbierał czarne kubły, a mieszkańcy będą płacili stawki ustalone na listopadowej sesji rady miasta. W tym czasie strony mają zasiąść do negocjacji dotyczących nowych stawek za odbiór odpadów.
- Najbliższe tygodnie dadzą odpowiedź na pytanie, jaka będzie ostateczna stawka. Niestety, prawdopodobnie jeszcze w tym roku wzrośnie cena za odbiór odpadów dla mieszkańców. Remondis tłumaczy podwyżkę sytuacją na rynku, rosnącymi kosztami prądu, płacy minimalnej i opłatami środowiskowymi
- napisał na portalu społecznościowym prezydent Wiśniewski.