Jak poinformował w środę rzecznik sądu, akt oskarżenia dotyczy zabójstwa z maja zeszłego roku, dokonanego przez oskarżonego Józefa K. na 40-letnim przechodniu. Zakrwawionego mieszkańca Dąbrowy Tarnowskiej znaleziono wieczorem na ul. Zaręby.
Zarzut dotyczy zabójstwa z zamiarem bezpośrednim przy użyciu noża. Miały zostać zadane dwa ciosy w okolice klatki piersiowej, które były ciosami penetrującymi głęboko do płuca i jamy otrzewnej, doszło również do przecięcia tętnicy, co doprowadziło do wykrwawienia się ofiary i jej śmierci
- dodał sędzia Kozioł.
67-latek w toku śledztwa przyznał się do winy, ale – jak zaznaczył rzecznik – w złożonych wyjaśnieniach nie przedstawił szczegółów zdarzenia. Został przebadany przez biegłych, którzy stwierdzili, że nie ma podstaw do kwestionowania jego poczytalności w trakcie popełniania przestępstwa.
Jak dodał Kozioł, w trakcie postępowania prokuratura ustaliła osobę, która miała widzieć oskarżonego tuż przez zdarzeniem. Zeznała ona, że Józef K. miał mówić, że "tutaj zaraz stanie się coś strasznego”.
Po zatrzymaniu podejrzanego w maju zeszłego roku policja informowała, że motywem zbrodni była najprawdopodobniej utarczka, do jakiej doszło chwilę wcześniej pomiędzy sprawcą a ofiarą. Mężczyźni, którzy spotkali się przypadkowo, mieli posprzeczać się na ulicy. Miało też dojść pomiędzy nimi do rękoczynów, po czym się rozeszli. Później na ulicy Zaręby 40-latek ponownie spotkał 67-latka - ten tym razem miał wyjąć nóż i zadać ofierze dwa śmiertelne ciosy.
Za zabójstwo sprawcy grozi kara nie krótsza niż 8 lat pozbawienia wolności, 25 lat więzienia lub dożywocie.