Przeprowadzenie przedterminowych wyborów w Bałtowie było konieczne, ponieważ 24 listopada ub.r., podczas referendum, mieszkańcy odwołali Radę Gminy. Do referendum doprowadzili mieszkańcy i zwolennicy wójta Huberta Żądło (PiS), zarzucając m.in., że mający wówczas większość w radzie klub Przełom Bałtowski uniemożliwiał rządzenie gminą.
Podczas sesji na przewodniczącego rady został wybrany Henryk Cichocki, który był jedynym zgłoszonym kandydatem na tę funkcję. Na jego zastępcę powołano Annę Mroczek. Wybrano także składy gminnych komisji.
"Dziękuję bardzo za zaufanie. Postaram się zrobić wszystko, aby tego zaufania nie zawieść" – powiedział Cichocki.
Przedterminowe wybory do Rady Gminy odbyły się 23 lutego. Na uprawnionych 3026 osób do wyborów poszło 2128. Większość w gminie zdobył Komitet Przyjazna Gmina-Wspólne Dobro, wspierający wójta Huberta Żądło, zdobył 13 mandatów na 15 możliwych.
"Mieszkańcy, biorąc udział najpierw w referendum, a później w wyborach, pokazali, że są świadomymi i odpowiedzialnymi obywatelami, którym leży na sercu dobro i przyszłość naszej małej ojczyzny"
– mówił podczas sesji Hubert Żądło.
Przekonywał, że Bałtów to gmina o wielkich możliwościach. Zwracał także uwagę na problemy, z którymi będzie musiała zmierzyć się nowa Rada. "Przed nami niełatwe zadania: spłata bardzo dużego zadłużenia, realizacja inwestycji takich jak kanalizacja, wodociągi modernizacja oświetlenie, budowa dróg, poprawa funkcjonowania służby zdrowia i oświaty oraz doposażenie kół gospodyń wiejskich i ochotniczych straży pożarnych. Gmina ma być przyjazna dla wszystkich" – podkreślał.
Hubert Żądło zaznaczył, że wybór, którego dokonali mieszkańcy w przedterminowych wyborach, wyraża "wielkie zaufanie, którego nie można zawieść". "To oczekiwanie na lepsze jutro, otworzenie się gminy na nowych inwestorów, na dalszy rozwój oraz zakończenie waśni i kłótni w samorządzie. Wybór jest również sprzeciwem, na prywatę, butę i podziały społeczeństwa. Zapisaliśmy się w karatach Gminy Bałtów i samorządu, jako ci, którzy pomimo przeciwności losu nie ulegli" – powiedział.
Zbigniew Koniusz, wojewoda świętokrzyski, apelował do nowych radnych, o wypełnianie obietnic wyborczych i działanie na rzecz społeczności lokalnej. "Mandat, który dostaliście, wyborcy szybko weryfikują. Pilnujcie się i pilnujcie tego, co żeście obiecywali w kampanii" – stwierdził wojewoda.
Zaznaczył, że przedterminowy wybór nowej rady gminy jest rzeczą bez precedensu. Życzę wam, aby kolejne obrady Rady toczyły się w atmosferze konsensusu i z pożytkiem dla społeczności i miejsca, która reprezentujcie" – zakończył.
Po wyborach samorządowych z 2018 roku, 15-osobowę bałtowską radę gminy tworzyli przedstawiciele trzech komitetów: SLD Lewica Razem (jedna osoba), KWW Tomasza Mroczka (11 osób, po wyborach utworzyli klub Przełom Bałtowski), KWW Przyjazna Gmina Bałtów (trzy osoby). Wójtem został Hubert Żądło (członek PiS, KWW Przyjazna Gmina Bałtów), który zdobył w II turze głosowania 52,15 proc. i pokonał Mroczka.
Z inicjatywą zorganizowania referendum w sprawie odwołania rady gminy wystąpiła grupa mieszkańców, w tym m.in. radni sprzyjający wójtowi, którzy uważali, że może to być sposób na zakończenie konfliktu w gminie pomiędzy włodarzem a radnymi Przełomu Bałtowskiego, którzy mieli większość w radzie. Grupa inicjatywna wśród postulatów przemawiających za koniecznością zorganizowania referendum, wskazała m.in.: lobbing radnych na rzecz wybranych przedsiębiorców, konflikt interesów prywatno-rodzinno-zawodowych z samorządowymi i brak zaangażowania radnych w rozwiazywanie problemów finansowych gminy.
Z kolei przedstawiciele Przełomu Bałtowskiego przekonywali, że działania, jakie podejmują radni tego klubu są związane z rozwojem gminy, w której funkcjonuje popularny kompleks turystyczny.
W referendum 24 listopada większość głosujących mieszkańców opowiedziała się za odwołaniem rady gminy przed upływem kadencji. Do głosowania uprawnionych było 3017 osób.