Jak tłumaczą radni, w związku z ryzykiem zakażenia koronawirusem, podróż samochodem jest bezpieczniejsza od przemieszczania się środkami komunikacji miejskiej, pozwala m.in. uniknąć skupisk ludzi.
- napisali w interpelacji skierowanej do Dulkiewicz.
Radni powołali się na prośbę ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, który zaapelował do samorządowców, aby na jakiś czas wstrzymali pobór opłat za parkowanie w strefach miejskich.
Już w poniedziałek władze Gdańska poinformowały, że na razie nie zamierzają zrezygnować z pobierania opłat za parkowanie.
"Jesteśmy w bieżącym kontakcie z największymi pracodawcami. Obserwujemy sytuację w wielu miejscach Gdańska, w szczególności skupiskach biurowców i innych miejsc pracy. Z naszych pierwszych informacji wynika, że do pracy w niektórych firmach przyszło ok. 10 proc. pracowników. To oznacza, że zdecydowana większość z mieszkańców wzięła zwolnienia, urlopy lub pracuje zdalnie. Zniesienie strefy płatnego parkowania może jedynie przyczynić się do zwiększenia mobilności, a tego w obecnym czasie chcemy uniknąć. Dlatego też na razie nie podejmujemy decyzji o zniesieniu opłat"
- przekazał rzecznik prezydent Gdańska Daniel Stenzel.
Również w Sopocie nadal będzie obowiązywała strefa płatnego parkowania. Jak tłumacza urzędnicy celem jest wymuszenie rotacji miejsc. Podkreślają, że parkometry są odkażane dwa razy dziennie i apelują do mieszkańców o korzystanie z płatności mobilnych.
W niedzielę decyzję o czasowym zniesieniu opłat za parkowanie podjął prezydent Gdyni Wojciech Szczurek.