Do morderstwa doszło 19 lutego 2019 roku. Tego dnia do domu, w którym mieszkał Robert J. i jego brat, przyszedł ich sąsiad - 62-letni mieszkaniec Raszkowa (pow. jędrzejowski, woj. świętokrzyskie).
W pewnym momencie pomiędzy jednym z braci, a 62-latkiem wywiązała się kłótnia. W jej trakcie Robert J. uderzył sąsiada pięścią w twarz, po czym wspólnie z bratem zanurzyli jego głowę w balii z wodą. Gdy 62-latek przestał dawać oznaki życia, bracia położyli jego ciało na taczkę, wywieźli do lasu i tam zakopali.
Rodzina zgłosiła zaginięcie 62-latka. Po kilku dniach odnaleziono ciało mężczyzny. Prokuratura Krajowa przypomniała, że zebrany w śledztwie materiał dowodowy pozwolił na ustalenie przebiegu zdarzenia.
"Z opinii biegłych psychiatrów wynika, iż w czasie popełniania zarzucanego czynu Robert J. miał ograniczoną w stopniu znacznym poczytalność, zaś jego brat był całkowicie niepoczytalny"
- poinformowała prokuratura.
Wyrok w sprawie morderstwa zapadł 11 grudnia 2019 roku. PK przekazała, że Sąd Okręgowy w Kielcach skazał Roberta J. na karę 13 lat więzienia.
"Sąd uznał oskarżonego winnym zabójstwa popełnionego wprawdzie przy ograniczonej w stopniu znacznym poczytalności, ale jednocześnie w warunkach powrotu do przestępstwa, czyli recydywy. Oskarżony popełnił bowiem w przeszłości podobne przestępstwo umyślne przeciwko życiu i zdrowiu – co istotne wówczas także w warunkach recydywy – i odbył za nie karę pozbawienia wolności w okresie 5 lat przed dopuszczeniem się obecnie zarzucanej mu zbrodni"
- przekazała PK.
Prokurator Rejonowy w Jędrzejowie zaskarżył ten wyrok. Żąda dla sprawcy kary 25 lat więzienia. W apelacji zarzucił orzeczeniu rażącą niewspółmierność i łagodność orzeczonej kary.