Centrum Simona Wiesenthala opublikowało doroczną listę "antysemickich wydarzeń". O Polsce nie ma w niej ani słowa. Co więcej okazuje się, że to właśnie w Polsce w porównaniu z resztą Europy, Żydom żyje się bezpieczniej. Lepiej niż we Francji, Niemczech czy Wielkiej Brytanii, gdzie padają ofiarami zamachów terrorystycznych lub obawiają się o swoje życie.
W Polsce od roku 1989 już bez przeszkód odradza się żydowska kultura, religia, tradycja. Działają organizacje i instytucje kulturalne (TSKŻ), naukowe (ŻIH), i chroniące żydowską kulturę (FODŻ).
Jak podaje forumzydowpolskichonline.org, to właśnie u nas odbywają się liczne (sentymentalne, nostalgiczne i cieszące się wielkim zainteresowaniem) festiwale kultury żydowskiej (najważniejsze z nich to krakowski i warszawski), powstało imponujące rozmachem Muzeum Polin, a Teatr Żydowski i Cmentarz Żydowski w Warszawie otrzymały ostatnio od państwa polskiego wielomilionowe dotacje. Od roku 1997 gminy żydowskie odzyskują własność przedwojennych żydowskich instytucji i organizacji. Kompletnie zaniedbane są natomiast sprawy odzyskiwania znacjonalizowanej własności indywidualnej, ale to dotyczy wszystkich obywateli i Żydzi nie są tu żadną grupą prześladowaną.
A przecież w Wielkiej Brytanii kilkanaście dni temu premierem mógł zostać autentyczny antysemita (Jeremy Corbyn). W Zachodniej Europie po ulicach wielkich miast od lat przetaczają się wielkie antyizraelskie i propalestyńskie demonstracje. Izraelskie produkty są bojkotowane. Intensyfikuje się antyizraelska akcja BDS. W 2019 roku Żydzi byli atakowani lub mordowani wyłącznie dlatego, że byli Żydami. Działo się to w Jersey City (USA), w Halle (Niemcy) i w San Diego (USA). Sprawa mordercy francuskiej przedszkolanki, Żydówki Sarah Halimi, nie została przez prokuraturę przekazana sądowi pod tak absurdalnym pretekstem, że morderca był…pod wpływem marihuany. Mimo że motywacją zbrodni była nienawiść do Żydów. W USA członkinie Kongresu Rashida Tlaib i Ilhan Omar otwarcie ujawniały swój agresywny antysemityzm. We Włoszech 89-letnia, ocalona z Auschwitz, dożywotnia senator Liliana Segre musi być dzień i noc strzeżona przez policję, ponieważ otrzymała niezliczoną liczbę gróźb pozbawienia życia. Na ulicach Nowego Jorku doszło do 159 przypadków zaatakowania i pobicia Żydów, zwłaszcza chasydów w Brooklynie. Ambasador Niemiec w ONZ 25 razy głosował przeciwko Izraelowi. Na amerykańskich lewicowych uniwersytetach kwitnie radykalny antysemityzm, maskowany jako „antysyjonizm”. W Danii i Szwecji rocznica Kristallnacht stała się okazją do antysemickich akcji neonazistów i dewastacji cmentarza w Randers (Dania). Podczas gdy Żydzi stanowią zaledwie 0.20% populacji Szwecji, są celem ponad 4% ataków motywowanych etniczną czy religijną nienawiścią
- czytamy.
To właśnie Polska przyciąga tysiące turystów z Izraela i ogromną liczbę religijnych Żydów odwiedzających corocznie groby wielkich cadyków (np. w Leżajsku). Okazji więc do ataków by nie zabrakło, podaje portal, "tylko chętnych do przeprowadzenia tych ataków w Polsce nie ma".
Jedynym realnym, fizycznym incydentem ostatnich kilkunastu miesięcy był rzut kamieniem w szybę synagogi w Gdańsku w roku 2018, wykonany przez człowieka uznanego za chorego psychicznie, który kilka miesięcy wcześniej zaatakował parafię rzymsko-katolicką. No i spalenie symbolicznej kukły Judasza w Pruchniku.
A ponieważ nie ma, to z braku rzeczywistych aktów antysemityzmu nadyma się do monstrualnych wymiarów awantury w mediach społecznościowych. Przeprowadza „badania” poziomu antysemityzmu tak, aby wyniki były porażające. Pod mikroskopem wyszukuje się antysemityzmu w wypowiedzi polityków oraz publicystów i oskarża ich razem z … figurkami i obrazkami „Żyda z pieniążkiem – na szczęście”
- dodaje portal.