Eksplozje informacyjne, fale informacyjne i operacje wpływu – tych trzech rodzajów operacji informacyjno-psychologicznych Rosjanie dopuszczają się przed wyborami prezydenckimi w innych krajach. Tak wynika z najnowszego numeru "Przeglądu Bezpieczeństwa Wewnętrznego". To periodyk wydawany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi w Polsce nieoczekiwanie zajął się tematyką wpływu Rosjan na elekcje w innych krajach
- czytamy w "Rzeczpospolitej".
Jak pisze "Rz", tekst opiera się na przykładach z Francji i USA.
- napisano.
Jak podaje dziennik, autorem artykułu jest dr Michał Wojnowski, historyk-bizantynista zajmujący się też naukowo rosyjską myślą geopolityczną i teorią wojen informacyjnych.
"Czy jego poglądy są zbieżne ze stanowiskiem ABW? Na to pytanie Agencja nam nie odpisała, prosząc o więcej czasu" - czytamy.
Warto natomiast przypomnieć, kto będzie rywalizować z Andrzejem Dudą o urząd prezydenta RP. To Małgorzata Kidawa-Błońska, która w swym sztabie ma Radosława Sikorskiego, znanego z propozycji przyjęcia Rosji do NATO. Dodajmy przy tym, że kandydatka Koalicji Obywatelskiej stwierdziła ostatnio, że Władimir Putin to... premier Rosji.
W wyścigu prezydenckim będzie brał także udział Władysław Kosiniak-Kamysz, co rusz mówiący o potrzebie zniesienia sankcji wobec Rosji.
Wśród kandydatów są też Krzysztof Bosak, który w rozmowie ze Sputnikiem domaga się "poprawnych" relacji Polski z Rosją, oraz Robert Biedroń nazywający prezydenta Donalda Trumpa "waszyngtońskim furiatem".