Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

8 lat więzienia dla podpalacza kamienicy

8 lat spędzi w więzieniu Andrzej K., który w ub.r. wywołał wybuch kanistra z substancją ropopochodną i pożar kamienicy w Bielsku-Białej. Budynek został później rozebrany. Mężczyzna musi naprawić szkody, które wyceniono na blisko 600 tys. zł – podał bielski sąd.

Autor:

"Wyrok nie jest prawomocny. Zapowiedź apelacji złożył już obrońca oskarżonego, któremu doręczane jest uzasadnienie wyroku. Od daty doręczenia ma on 14 dni na złożenie apelacji"

– poinformował rzecznik bielskiego sądu okręgowego sędzia Jarosław Sablik.

Rzecznik dodał, że Andrzej K. musi również naprawić szkodę, którą wyrządził. Ponad 590 tys. zł jest winien komunalnemu Zakładowi Gospodarki Mieszkaniowej, a 94 tys. zł pokrzywdzonym.

Wybuch i pożar miały miejsce w kwietniu ub.r. Zdaniem mieszkańców, ich sąsiad Andrzej K., wielokrotnie odgrażał się, iż "wysadzi dom w powietrze". Tego dnia pozostawił kanister koło piecyka z otwartym paleniskiem. Po wybuchu powstał pożar, który objął kamienicę.

W pożarze nikt nie został poszkodowany. Bez dachu nad głową zostało jednak 15 osób, w tym rodziny z dziećmi. Stracili cały dobytek. Pierwszą noc spędzili u rodzin, a później miasto zaoferowało im inne mieszkania. Otrzymali też pomoc finansową od samorządu.

Budynek po wybuchu i pożarze nie nadawał się do użytku. Został już wyburzony.

K. został zatrzymany następnego dnia po pożarze. Był pijany. Miał we krwi niemal 2 prom. alkoholu. Gdy wytrzeźwiał, trafił do prokuratury. Usłyszał zarzut spowodowania - poprzez wywołanie eksplozji - katastrofy zagrażającej życiu wielu osób. Mówił, że niczego nie pamięta. Został aresztowany.

Jesienią ub.r., podczas pierwszej rozprawy w bielskim sądzie rejonowym, przyznał się do winy i wyraził skruchę. Mówił, że był pijany i nie wiedział, co robi.

Podczas pierwszej rozprawy Andrzej K. wystąpił z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze. Zaproponował dla siebie cztery lata więzienia. Sprzeciwiła się temu prokuratura i poszkodowani. Prokurator Mateusz Wolny argumentował, że K. w 2001 r. był już skazany na 4 lata za podpalenie. "Nawet jego linia obrony była wówczas identyczna. Tłumaczył się niepamięcią i byciem pod wpływem alkoholu" - dodał śledczy. Sąd nie uwzględnił wniosku Andrzeja K. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska