Demonstracja rozpoczęła się nietypowo… dziesiątką różańca odmówioną w intencji Urbana. – Doszliśmy do wniosku, że tak będzie najlepiej - mówi organizatorka pikiety Agnieszka Zdanowska, szefowa warszawskiego Klubu Gazety Polskiej.
- To nieosądzony do dziś Goebbels sowieckiego systemu, morderca i inicjator nagonki na Kościół i Polaków, i w tym szczególnym dniu przyszliśmy to wszystko mu przypomnieć – mówiła podczas protestu Ewa Stankiewicz

fot. Zbyszek Kaczmarek
- Wybór Urbana na adresata przypomnienia o ofiarach stanu wojennego jest uzasadniony nie tylko jego rolą w tamtym okresie, ale także jego obecną pseudodziennikarską działalnością. Ta godząca nie tylko w wiarę milionów ludzi, ale i w podstawowe przymioty człowieczeństwa, postawa stanowi kontynuację pełnionej w latach 1981–1989 funkcji rzecznika komunistycznego rządu. Określenie „Seanse nienawiści”, którym określał w swoich felietonach msze za Ojczyznę z udziałem księdza Jerzego Popiełuszki przejęła była rządząca koalicja PO-PSL i powtarzała pod adresem Jarosława Kaczyńskiego i jego formacji – mówiła Zdanowska, która przypomniała także atak Urbana na nieżyjącego już prof. Józefa Szaniawskiego.

fot. Zbyszek Kaczmarek
– W 1985 kiedy zatrzymali prof. Szaniawskiego, Urban z zadowoleniem stwierdził, że zatrzymano ostatnią redutę CIA w Polsce – to był jego język, język sowieckich służb – on był wykonawcą ich poleceń – podkreśliła Zdanowska.
Na manifestacji pojawiły się transparenty z hasłem „Winni zbrodni wciąż bezkarni”, a także zdjęciami ofiary ich zbrodni księdza Jerzego Popiełuszki.
O godz. 22.00 odbędzie się demonstracja przed domem Władysława Ciastonia – przy Pl. Unii Lubelskiej. Obie manifestacje współorganizuje Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych.