– Kiedy ten koszmar wreszcie się skończy? – pyta Andrzej Melak, którego brat Stefan zginął w Smoleńsku. A mec. Stefan Hambura, pełnomocnik rodziny Anny Walentynowicz, mówi wprost:
– To, co dzieje się teraz, jest konsekwencją działań prokuratury zaraz po katastrofie, a także wiernopoddańczej postawy Ewy Kopacz, która 13 kwietnia 2010 r. była na naradzie z ówczesnym premierem Rosji Władimirem Putinem. To właśnie minister zdrowia Ewa Kopacz jako najwyższy rangą przedstawiciel polskiego rządu zgodziła się na to, by śledztwo prowadzili wyłącznie Rosjanie.
Więcej w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska".