Po lodach Arktyki dryfował niezidentyfikowany okręt podwodny, należący prawdopodobnie do rosyjskich służb wojskowych. Według brytyjskiego dziennika „The Telegraph” manewry statku badawczego to część planu prezydenta Rosji Władimira Putina, który chciał przejąć kontrolę nad tym obszarem bogatym w ropę i gaz.
Rosyjski koncern energetyczny „Rosnieft” wstrzymał poszukiwania złóż, a eksperci twierdzą, że planowane na 2025 rok wydobycie nie dojdzie do skutku. Jest to pokłosie nałożenia na Rosję sankcji oraz wycofania się z tego projektu zachodnich partnerów, zwłaszcza ExxonMobil. Moskwa nie posiada technologii ani platform do wydobucia ropy w Arktyce.
Władimir Putin wspominając o bogatych zasobach gazu i ropy w Arktyce mówił o Rosji jako o energetycznej potędze, o „odradzaniu się mocarstwowej roli Rosji na arenie międzynarodowej”.Bez Exxona Rosnieft nie da rady pracować – powiedział jeden z przedstawicieli rosyjskiego giganta energetycznego. - Niestety, obecnie z powodu sankcji mamy trudną sytuację z wierceniami na szelfie arktycznym – dodał Aleksandr Nowa, minister energetyki.
Kiedyś jednak musieli zejść na ziemię. Bez technologii oraz pomocy z Zachodu wydobycie surowców w tym rejonie nie będzie dla Rosjan możliwe. Mówi się o minimum 10 latach przerwy. „Nawet bowiem jeśli Zachód prędzej czy później zniesie sankcje przeciwko Rosji, to rozpoczęcie od nowa całego procesu technologicznego nie nastąpi prędko” – pisze kresy24.pl.
Nie ustaje natomiast rozbudowa rosyjskiego zaplecza militarnego w Arktyce. O 30 proc. zwiększyła się liczba stacjonujących tam żołnierzy. Do końca 2015 roku Putin zamierza wybudować tam 14 lotnisk oraz „wznowić działalność dawnych sowieckich baz naukowych w tym regionie”.