Kolumnę prowadził oryginalny samochód NKWD tzw. „czarny woron” (tego typu samochody woziły polskich oficerów przez las katyński). Podczas Marszu na postojach była czytana korespondencja z obozów, lista poległych oficerów czy wspomnienia o heroicznej postawy duchownych.
Członkowie grup rekonstrukcyjnych szli w mundurach oficerów Wojska Polskiego, Korpusu Ochrony Pogranicza i Policji.
Marsz przeszedł w milczeniu przez serce Warszawy: Trakt Królewski, Stare Miasto i pl. Krasińskich do pomnika Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, oddając hołd polskim żołnierzom, którzy 75 lat temu zostali zamordowani przez Sowietów.







