W weekend były premier zajął się sprzątaniem samochodu. Z bagażnika wyleciał kosz z zabawkami do piaskownicy (woził je dla wnuków), jego miejsce zajął komplet opon. Toyota została pozbawiona prywatnych rzeczy rodziny Tusków i odebrana przez działacza partii.
Za pierwszą pensję szefa Rady Europejskiej Donald Tusk mógłby sobie kupić taką Toyotę – zaznacza tabloid. Jednak jako nowy prezydent UE, Tusk będzie mógł liczyć na nową limuzynę – czytamy.