Mirosława Stachowiak-Różecka urodziła się w 1973 r., jest absolwentką resocjalizacji na Uniwersytecie Wrocławskim. Po studiach pracowała w Wytwórni Filmów Fabularnych (WFF) jako producentka i kierownik produkcji przy filmach dokumentalnych i historycznych. – Jako zupełnie młoda i niedoświadczona osoba potrafiła dokonać niemożliwego. Dzięki temu, że sprawnie poruszała się w zawiłościach prawno-organizacyjnych, wydobyła WFF z upadłości, co przyznają nawet jej dzisiejsi wrogowie polityczni – relacjonuje „Codziennej” jej kolega z Prawa i Sprawiedliwości poseł Jacek Świat. Stachowiak-Różecka w 2007 r. doprowadziła do ugody z wierzycielami WFF, co uchroniło wrocławską wytwórnię przed likwidacją.
Z Prawem i Sprawiedliwością Stachowiak-Różecka związała się w 2002 r. Od 2006 r. pełni z ramienia tej partii funkcję radnej miejskiej, pracując w komisjach edukacji, kultury oraz w komisji rewizyjnej. Jest przewodniczącej klubu PiS‑u w Radzie Miejskiej. – To wieloletnie doświadczenie to jej ogromny atut. Dzięki niemu po wygranych wyborach Mira nie będzie musiała tracić czasu na aklimatyzację – podkreśla Jacek Świat.
– Tym, co przyciąga do Mirki tak wielu wyborców, często o różnych zapatrywaniach politycznych, jest jej autentyczność i bezpośredniość. Wiele zyskuje ona tym, że rozmawia w taki sam sposób ze wszystkimi, a nie tylko z tymi, którzy mogą przynieść jej jakiś zysk, tak jak to robi obecny prezydent – twierdzi jeden z młodych, pracujący w jej sztabie wyborczym.
Podobne zdanie o kandydatce na prezydenta Wrocławia ma niezależny wrocławski dziennikarz Paweł Miter. – Pani Stachowiak-Różecka wnosi ze sobą dużo świeżości i „dobrej energii”. Nie jest uwikłana w żadne układy biznesowe. Ogromna część wrocławian ma świadomość, że w nieco „zatęchłym” po 12 latach rządów Dutkiewicza ratuszu taka energia jest konieczna – stwierdza Miter w rozmowie z „Codzienną”.
Cały tekst w piątkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"