Mimo wzrostu gospodarczego cały czas rośnie deficyt budżetowy. Rodzi to pytanie, co dzieje się z tymi pieniędzmi i dlaczego Premier wciąż sięga do kieszeni Polaków, podwyższając podatki? Najgorsze jest to, że sięga do płytkich kieszeni mniej zarabiających grup społecznych. Podwyżka VAT-u przekłada się przecież na wzrost żywności, prądu i benzyny, co powoduje wzrost cen innych produktów i usług - mówił w czasie konferencji przewodniczący klubu parlamentarnego PiS, Mariusz Błaszczak.
Z kolei poseł Małgorzata Sadurska przypomniała o propozycjach PiS, między innymi projekcie dodatku drożyźnianego - wypłacanego każdej rodzinie raz do roku, w przypadku ubogich rodzin wielodzietnych byłby on przeznaczany na każde dziecko.