Do wypadku doszło w połowie lutego w Warszawie. Auto prowadzone przez Wujca potrąciło mężczyznę, który w stanie ciężkim – z poważnymi urazami głowy – trafił do szpitala, gdzie spędził kilka tygodni.
Policja stwierdziła, że Wujec był trzeźwy. Potrącił przechodzącego na pasach, omijając auto, które zgodnie z przepisami zatrzymało się, by przepuścić pieszego.
Zeznając w prokuraturze prezydencki doradca nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.