Brałeś udział we wtorkowej antyrządowej manifestacji w Krakowie. Ulicami Krakowa przeszło kilka tysięcy osób z różnych ugrupowań w zgodzie i jedności.
Tak. Ważne było to, że nie było de facto jednego organizatora, ale ponad 20 różnych organizacji szeroko pojętej prawicy wezwało do uczestnictwa w tej demonstracji. Było więc m.in. Prawo i Sprawiedliwość, Klub Gazety Polskiej, Studenci dla Rzeczypospolitej, KPN „Solidarność”, Kongres Nowej Prawicy, Prawica Rzeczypospolitej po ugrupowania narodowe jak Młodzież Wszechpolska czy Narodowe Odrodzenie Polski czy ONR. Wcześniej raczej każdy osobno organizował swoje protesty, a teraz nastąpiło zjednoczenie tych środowisk.
Jaki był tzw. przekrój wiekowy?
Było bardzo dużo młodzieży, przede wszystkim studenckiej. W ich imieniu przemawiał Paweł Kurtyka pod Krzyżem Katyńskim, gdzie rozpoczęła się manifestacja. Byli też kibice Wisły Kraków krzyczący: „Donald matole, twój rząd obalą kibole”, jak i kibice Cracovii. Szli również byli opozycjoniści, a także ludzie starsi.
Co utkwiło ci w pamięci?
Właśnie ta jedność, której nie było od lat. Tak jak kiedyś Pomarańczowa Alternatywa ośmieszała komunistyczny system i rozładowywała atmosferę gdy pojawiała się milicja, tak we wtorek taką rolę spełniało hasło: „Kto nie skacze ten za Tuskiem hop, hop, hop”. Niezapomniany był widok podskakujących wspólnie starszych pań i panów wspólnie z młodzieżą. Oprócz tego jednoczyła nas też pamięć o Żołnierzach Wyklętych i hasła: „Cześć i chwała bohaterom” czy „Bóg, Honor i Ojczyzna”. Na całej trasie manifestantom towarzyszyła policja gotowa do akcji, ale było spokojnie. To był protest wielopokoleniowy, bo szły w nim całe rodziny. My też byliśmy całą rodziną, z 4-letnim synem.
Co jeszcze skandowano?
Zapamiętałem: „Tusk ty łotrze w Krakowie nikt cię nie poprze”, „Gród Kraka wolny od lewaka”, „Rząd pod sąd”, „Tuska misja to dymisja”, „Platforma śmiecie wy naród oszukujecie”.
Jak zakończyła się demonstracja?
Pod urzędem wojewódzkim, gdzie stał kordon policyjny rozwiązano demonstracje po odśpiewaniu Roty i hymnu narodowego. Na koniec zapowiedziano kontynuowanie protestu jeżeli rząd nie poda się do dymisji. Krzyczano „Wrócimy po was”. Ważne, aby nie dać się podzielić, bo widzimy przecież co robi rząd, jak „szanuje” Polaków.
Zdjęcia z demonstracji: Julia Popławska- Walusiak



