Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Brednie Tuska i jego rzeczniczki o pizzy Sikorskiego. To BOR-owcy zjedli kolację ministra

Cała Polska widziała zdjęcia "Faktu" ośmieszające Radosława Sikorskiego, gdy BOR-owcy przywieźli pizzę ministrowi.

Autor:

Cała Polska widziała zdjęcia "Faktu" ośmieszające Radosława Sikorskiego, gdy BOR-owcy przywieźli pizzę ministrowi. A co zobaczył na tych samych fotografiach premier Donald Tusk i jego rzeczniczka. Że to rządowi ochroniarze pożerają posiłek. A troskliwy Sikorski wziął pudełko - jak słusznie zauważają internauci, aby podgrzać pizzę.

Radiowcy chyba jeszcze organizują konkurs "Złote usta" (czy jakoś tak) i nagradzają polityków popisujących się niewyszukanymi tekstami. Od dzisiaj murowanym faworytem w kategorii "brednia roku" jest premier Donald Tusk. Za sprawą komentarza do zdjęć zamieszczonych przez dzisiejszy "Fakt" okraszonych informacją:

"Wysłał chroniących go oficerów po gorącą pizzę. BOR-owcy gnali autem z oddalonej o 10 kilometrów pizzerii na złamanie karku, byle tylko dowieźć ciepły posiłek".

Gdy dziennikarze zapytali się o etyczność wysyłania BOR po pizzę premier uciekł od odpowiedzi. Wyrwała się za to rzeczniczka rządu, która - jak rozumiemy - zaprezentowała stanowisko również Tuska. Małgorzata Kidawa-Błońska przekroczyła granicę śmieszności. "Rozmawiałam z ministrem Sikorskim. Minister na całodzienną ochronę BOR. Wtedy była zmiana warty u funkcjonariuszy BOR" i po chwili dodała: funkcjonariusze zamówili pizzę dla siebie - powiedziała Kidawa-Błońska.

Wszyscy jednak dzisiaj widzieli to zdjęcie:



Wyraźnie widać jak Sikorski odbiera pudełko z pizzą od ochroniarzy. W internecie od razu zawrzało od komentarzy:



Pani minister, panie premierze. Nieraz naprawdę milczenie jest złotem.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane