W rozmowie z „The Guardian”, naukowiec ukazywany często jako autorytet ekologów przyznaje, że teoria mówiąca o globalnym ociepleniu przekształciła się w religię ignorującą podstawowe fakty.
Lovelock przyznał nawet, że jego teza postawiona w 2006 r. w książce „Zemsta Gai” była „zbyt śmiała”.
Naukowiec, który opracował powtarzaną do dziś przez ekologów na całym świecie „hipotezę Gai” stwierdził, że w przeszłości był za bardzo przekonany do słuszności swoich poglądów.
– Wpływ zmian klimatycznych może być straszny w najbliższych kilku latach, jednak jest to bardzo mało prawdopodobne.(...) Równie głupio jest być wyznawcą zmian klimatycznych jak i je negować – stwierdził Lovelock.