Bronisław Komorowski długo nie mógł się zdecydować, jaki prezent byłby najlepszy. Przechadzał się między sklepowymi półkami, nieustannie komentując dostępny towar.
- Sprzedają lampy. O, lampa Alladyna tam na górze. Patrzę, co by tu można kupić. Wnukom jakiegoś wielbłąda bym może kupił – zastanawiał się Komorowski.
Kliknij, zobacz film:
