W pewnym momencie profesor Nowak zaczął mówić o wielkich manewrach Zapad 2013, które przeprowadzają wojska rosyjskie i białoruskie przy naszej granicy (pisaliśmy o tym dzisiaj na niezalezna.pl) i temat najwyraźniej nie spodobał się rosyjskiemu dziennikarzowi, bo ciągle przerywał gościom i gospodarzowi programu, każdą wypowiedź komentował, nierzadko w sposób złośliwy. Te sceny są zaprezentowane w pierwszym filmie zamieszczonym poniżej.
- Proszę mi pozwolić powiedzieć do końca – stwierdził wreszcie poirytowany prof. Nowak, bo Rosjanin przez kilka minut nie dopuszczał nikogo do głosu.
- Nie, nie pozwolę – odpowiedział Kirianow.
Sytuację próbował opanować Bronisław Wildstein namawiając dziennikarza do kulturalnej dyskusji, ale na niewiele to się zdało. Kirianow nadal prowadził monolog.
Wtedy zdenerwowany profesor Nowak opuścił studio.
Na drugim filmie, który zamieszczamy, trwa już burzliwa dyskusja pomiędzy gospodarzem programu a rosyjskim dziennikarzem, który nagle poczuł się… obrażony! I również wyszedł ze studia.
Jak widać Rosjanie nie potrafią porozumieć się nie tylko z partnerami w polityce zagranicznej, ale również telewizyjnym studio.
CZĘŚĆ I

CZĘŚĆ II
